Languages:                   

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA

Franciszkanki Misjonarki Maryi

Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej

Bosna i Hercegovina Deutschland Ősterreich Magyarország
Polska Россия Slovenija Україна

24 maja - Dzień Modlitwy za Kościół w Chinach

     W roku 2007 papież Benedykt XVI poprosił, aby dzień 24 maja, który jest liturgicznym wspomnieniem Najświętszej Dziewicy Maryi, Wspomo ...

Nabożeństwa

Zobacz inne
 

Zobacz również

Ankieta


Czy uczestniczyliście w zorganizowanych rekolekcjach?


Nie
Tak


Głosuj     Wyniki     Inne pytania
 

Polecamy


 

         

Warszawa

Msze św. w Kaplicy
Królowej Misji

- w niedzielę: godz. 8.00
- w tygodniu: 6.30

   
Adoracja Najświętszego Sakramentu

- Pon.– Piątek godz. 7.30 – 17.00
- Sobota godz. 7.30 – 15.00
- Niedziela  godz. 11.00 – 17.00




 

Serwis osób niezalogowanych


RZECZ O HIOBIE...

2010-04-06 Katarzyna Murawska FMM

 

 

 

 

Miał wszystko ... i to wszystko znaczyło więcej niż gromadka dzieci i szczęśliwa rodzina. Wszystko znaczyło więcej niż majętność, bogactwo i poważanie otoczenia. Wszystko znaczyło więcej niż to, że był człowiekiem sprawiedliwym, prawym, bogobojnym i unikającym zła... Miał wszystko, bo był przyjacielem BOGA... widział w NIM swojego Ojca...

                                                                                                                             

Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udawali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi.  I rzekł Bóg do szatana:

                                                                                                                         

BÓG: Skąd przychodzisz?                                                                                           SZATAN: Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej.                                                 BÓG: A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by tak był prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający grzechu jak on.                             SZATAN: Czyż za darmo Hiob czci Boga? Czyż Ty nie ogrodziłeś zewsząd jego samego, jego domu i całej majętności? Pracy jego rąk pobłogosławiłeś, jego dobytek na ziemi się mnoży. Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego majątku! Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył.   BÓG:  Oto cały majątek jego w twej mocy. Tylko na niego samego nie wyciągaj ręki.   SZATAN: Skóra za skórę. Wszystko, co człowiek posiada, odda za swoje życie.Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego kości i ciała. Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył.                     BÓG: Oto jest w twej mocy. Życie mu tylko zachowaj!                                                                                        

                I odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego. (Hi 1,6-12. 2,4-6)                                                                                                                          

Mówiłem: W połowie moich dni muszę odejść; w bramach Szeolu odczuję brak reszty lat moich!  Mówiłem: Nie ujrzę już Pana na ziemi żyjących, nie będę już patrzył na nikogo spośród mieszkańców tego świata. Mieszkanie me rozbiorą i przeniosą ode mnie jak namiot pasterzy. Zwijam jak tkacz moje życie. On mnie odcina od nici. Za dzień i jedną noc mnie zamęczysz. Krzyczę aż do rana. On kruszy jak lew wszystkie me kości: w ciągu dnia i jednej nocy mnie zamęczysz. Jak pisklę jaskółcze, tak kwilę, wzdycham jak gołębica. Oczy me słabną patrząc ku górze. Panie, cierpię ucisk: Stań przy mnie! Cóż mam mówić? Wszak On mi powiedział i On to sprawił. Przeżyję spokojnie wszystkie moje lata po chwilach goryczy mej duszy. Nad którymi Pan czuwa, ci żyją, wśród nich dopełni się życie ducha mego. Uzdrowiłeś mnie i żyć dozwoliłeś!Oto na zdrowie zamienił mi gorycz. Ty zachowałeś mą duszę od dołu unicestwienia, gdyż poza siebie rzuciłeś wszystkie moje grzechy. Zaiste, nie Szeol Cię sławi ani Śmierć wychwala Ciebie; nie ci oglądają się na Twoją wierność, którzy w dół zstępują. Żywy, żywy Cię tylko wysławia, tak jak ja dzisiaj. Ojciec dzieciom rozgłasza Twoją wierność. Pan mnie zachowuje! (Iz 38,12-22a)

                                                                                                                                   

Jak żyjemy,  wszyscy jesteśmy Hiobami - ludźmi, którym demon śmiertelnie zazdrości relacji z BOGIEM (o ile tylko ją mamy). Zrobi wszystko, by wsączyć w nas jak jad kłamstwo, że Bóg, jest "zimnym" sędzią i egzaminatorem z perfekcji i doskonałego życia, że chce odebrać nam wolność, że nie pozwala się nam rozwinąć, że jest winien naszych życiowych porażek, nieporozumień, cierpienia, samotności, a w najlepszym wypadku, że się nami nie interesuje i trzyma nas na dystans swojej zaborczej miłości...

                                                                                                                          Ciebie chce On wybawić z nieszczęść, przed tobą jest dal, nie cieśnina, lecz ty osądzasz jak niewierny...   /Hi 36,16-17a/                                                                                                                                                                                              

Jak żyjemy,wszyscy doświadczamy cierpienia. Ma ono wiele imion... jest to cierpienie fizyczne, psychiczne, moralne... Co robisz Siostro, Bracie ze swoim cierpieniem? ...   Mówisz: inni cierpią więcej – muszę więc JAKOŚ sobie z nim radzić   ... no właśnie: "JAKOŚ"- bo tego ode mnie się wymaga ... Kto Ci to powiedział? Myślisz, że Twego BOGA nie obchodzi Twój/mój ból – a może udajesz, że jesteś zdrowy? ... wstydzisz się pijanego ojca, awantur w domu, grzechu masturbacji, tego że jesteś słaby i niezaradny w wielu sytuacjach życiowych, podczas, gdy inni czegoś się już dorobili, że masz 80 na wadze, i za nic nie przypominasz Gracji z kolorowych okładek magazynów,ale dalej próbujesz wmówić wszystkim i sobie, że jest OK , że sprostasz oczekiwaniom? A jeśli nie? Zobacz, co się dzieje? Poległeś pod tym cierpieniem, bólem nie raz, nie dwa i nie trzy – przyznaj ... Skąd wiem? Bo sama cierpię... sama się zmagam i jak tu żyjemy pod jednym niebem,  KAŻDY Z NAS "ma z tym problem"...

                                                                                                                     

A co Ci chce powiedzieć Hiob ... ? czy On wmawiał komuś, ze jest zdrowy? Próbował zachować twarz przed Bogiem, przyjaciółmi i żoną i stać na wyprostowanych nogach wiary, gdy wątpił...? Mówił innym jest OK , gdy serce Mu drżało? Akceptacja faktu, że jesteśmy śmiertelni, że cierpimy  to nie pozowanie na heroiczność, nie lekceważenie czy też obawa przed okazaniem się słabym. Właśnie uczciwością  jest zaakceptowanie granicy, niemożliwości, niepokoju i strachu.

                                                                                                                           

PAN daje nam Hioba, podobnie jak Abrahama - stawia nam go przed oczy, jako człowieka, którego wiara wystawiona jest na poważne próby. Okazuje się, że nie tylko w powodzeniu i sukcesie objawia się dobroć, miłość i czułość Boga. Ale działa On również, a nawet przede wszystkim pośród naszego cierpienia, naszych porażek, naszego zwątpienia i naszego buntu.

     

W tych sytuacjach Hiob ma nadzieję że On jest Goel czyli, że jest Odkupicielem, który może go obronić przed "bogiem" zimnej sprawiedliwości i odpłaty, przed zewnętrznymi oskarżycielami, którzy znajdują się nawet pośród jego przyjaciół i rodziny, a nawet może go obronić przed nim samym. Hiob podobnie jak Chrystus odkrywa przed nami Boga, który chce spotkać się z nami w naszym cierpieniu, jakiekolwiek nosi ono imię.  Bóg chce przyjmować i uzdrawiać nasze cierpienia mocą ofiary Jedynego swego Syna. Jakkolwiek jest w Twoim życiu i z czymkolwiek się zmagasz  możesz to wszystko wraz z Chrystusem przybić do krzyża – by to już ON żył i działał w Tobie.

                                                                                                                     

Gdy w Ewangelii wg. św. Jana uczniowie stawiają pytanie Jezusowi kto zawinił, że  człowiek niewidomy od urodzenia cierpi ? – JEZUS odpowiada: ... stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże  /J 9,1-3/. Rozumiesz to? W Tobie, BÓG chce objawiać swoją chwałę ... Pozwól MU wyciągać kolce z Twego serca...

                                                                                                                                   

A jeśli cierpienie nie zostanie  Ci odjęte ? – to wiesz dlaczego? Bo BÓG ma do Ciebie zaufanie - Twoje rany upodobniają Cię do PANA – czy jesteś gotowy razem z Chrystusem zostać przybity do krzyża, by razem z Nim Zmartwychwstać? By śmierć nie miała nad Tobą już władzy?

                                                                                                                             

Trzeba poczekać kilkanaście rozdziałów...                                                                         ... jak w świętej księdze tak i w życiu. Odpowiedź BOGA na wołanie Hioba przychodzi zasadniczo w 38 rozdziale Księgi i w następnych. Co to oznacza dla nas? - że droga wiary, to droga cierpliwości -  Bóg najlepiej zna czasy i chwile -  wszystko jest w naszym życiu "po coś" - i że przyjdzie moment, gdy wykrzykniesz za Hiobem:   Lecz ja wiem, WYBAWCA  mój żyje... to właśnie ja GO zobaczę. Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem  /Hi 19,25.27;42,5/

                                                                                                                               

Panie, przynoszę Ci popiół.

                                                                                                                                        I nie jest to dla mnie łatwe - przynosić Bogu w darze takie nic.

 

Bogu Wszechmogącemu, który ma wszystko - przynieść popiół.

                                                                                                                                     

Chciałbym Ci zawsze przynosić to, co najlepsze,

                                                                                                           

a dzisiaj przynoszę tylko ten popiół.

 

Tyle ze mnie zostało. To jestem ja.

                                                                             

Jestem popiołem grzechów,

                                                                                                                                                                           

które pali Twoja wierna miłość w sakramencie pojednania.

                                                                                                 

  I jestem popiołem dobra, które rozsypuje się w obliczu cierpienia.  

                                                                                                           

Ale Ty, Panie, spraw, żebym nie bał się być popiołem przed Tobą.

                                                                                                                 

Spraw, żebym nie bał się być słabym przed Tobą.

                                                                                                                         

Spraw Panie, żebym pozwolił Tobie w moim życiu być Bogiem Wszechmogącym.

                                                                                                                                                                         Magdalena Jagodzińska, POZNAŃ                                                                                  

 

 

 

 

Wstecz Odsłon: 9634   

 

Twoim zdaniem


 
Dodaj komentarz
 




 
000126632
 

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA Franciszkanki Misjonarki Maryi
Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej
Warszawa, ul. Racławicka 14, 02-601 Warszawa,   tel. 22 8453021,  www.fmm.opoka.org.plsiostry.fmm@gmail.com
Konto bankowe: Bank PKO S.A. 32 1240 1037 1111 0000 0691 6886
Administrator: Mirosław Kuduk

Mirosław Kuduk © 2010

Profesjonalny Hosting