Languages:                   

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA

Franciszkanki Misjonarki Maryi

Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej

Bosna i Hercegovina Deutschland Ősterreich Magyarország
Polska Россия Slovenija Україна

Jubileusz 50-lecia życia zakonnego s. Teresy Nowak, fmm

„MAGNIFICAT...“ „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny...“ Pięćdziesiąt lat życia zakonnego – to duża liczba, szmat czasu i histor ...

Listy i świadectwa

Zobacz inne
 

Zobacz również

Ankieta


Czy uczestniczyliście w zorganizowanych rekolekcjach?


Nie
Tak


Głosuj     Wyniki     Inne pytania
 

Polecamy


 

         

Warszawa

Msze św. w Kaplicy
Królowej Misji

- w niedzielę: godz. 8.00
- w tygodniu: 6.30

   
Adoracja Najświętszego Sakramentu

- Pon.– Piątek godz. 7.30 – 17.00
- Sobota godz. 7.30 – 15.00
- Niedziela  godz. 11.00 – 17.00




 

Serwis osób niezalogowanych


Vola i jej historia

2010-01-24 s. Bożena Bednarczyk FMM

 

 

 

 

    Często Afryka kojarzy się nam z biedą, wojną, głodem i wiele artykułów o tym mówi. Taka jest bolesna prawda albo tylko jej połowa, bowiem Afryka, Madagaskar gdzie mieszkam to też miejsce, gdzie niektórzy praktykują i bronią głębokich wartości.

    Dziś chciałabym podzielić się z wami pewnym osiągnięciem (myślę, że tak to można ująć), który nam siostrom i wam zapewne tez przyniósł radość i wdzięczność i Bogu i także ludziom dobrej woli. Do naszej Szkoły Zawodowej we Fianarantsoa przyjęłyśmy kiedyś młodą dziewczynę, której historię chcę opowiedzieć.

    Vola (jej imię oznacza: pieniądze), bo o niej mowa, po skończeniu szkoły podstawowej chciała kontynuować dalszą naukę, ale rodzice mocno się sprzeciwili, motywując potrzeba rąk do pracy na polu ryżowym. Ojciec kategorycznie oświadczył, ze nie pomoże jej finansowo. Tymczasem rodzina nie należała do biednych.

    Vola zdecydowała poradzić sobie sama. Każdego dnia wstawała o 3 nad ranem, aby upiec ciastka, które sprzedawała na rynku przed pójściem do szkoły. Nie odbywało się to bez trudności ze strony najbliższych. Za zarobione pieniądze mogła kupić to co było jej potrzebne do skończenia 3 letniej szkoły zawodowej na naszej misji w zakresie krawiectwa i haftu.

    Vola okazała się osobą bardzo zdolną, obowiązkową, odpowiedzialną. Wraz z siostrami zaproponowałyśmy jej dalszą formację aby ją przygotować do zawodu nauczycielki w naszej szkole. Kiedy Vola zaczęła pracować, rodzina często zabierała jej pieniądze i nagle wielu miało naglące, nie cierpiące zwłoki potrzeby. Tak jest w zwyczaju malgaskim, że rodzina nie zawsze pomaga młodym ale raczej korzysta i wywiera presje.

    Któregoś dnia Vola ogłosiła rodzinie chęć założenia rodziny. I tu się zaczęło. Całkowity sprzeciw poparty groźbami, bo chłopak za biedny, bo nie z ich klanu, bo złamał zwyczaje. Nikt do końca nie mógł pojąc o jakie zwyczaje chodzi i w potoku ich « kabary » -slow, wszytko się zaciemniało. Nie próżnowali ale szybko znaleźli dla Voli innego chłopaka, który im odpowiadał.

    Vola trwając przy swoim została odrzucona przez najbliższych, co zostało ogłoszone w formie listu napisanego czerwonym kolorem. Na Madagaskarze napisanie do kogoś czerwonym długopisem oznacza, że osoba jest bardzo zagniewana.

    Młodszy brat, który stanął w obronie Voli został też wyrzucony z domu, a Nirina, narzeczony Voli fałszywie oskarżony i posłany do wiezienia. Jedynym oparciem dla Voli pozostałyśmy my, siostry FMM.  Dzielna s. M. Aghate, niezmordowana i zawsze pełna energii pomimo swoich 75 lat, biegała od sadu do sadu. W końcu Nirina został zwolniony ale rana została: i dla niego i dla Voli. Przez ponad 3 miesiące Vola mieszkała w naszej szkole na misji, a jej brat u kolegi. W tym czasie rodzina przysyłała czarowników a nawet zatrute jedzenie. Zabrali jej wszystkie rzeczy. Mi tez się dostało, że bronię złych ludzi jakimi byli według rodziny Vola i Nirina.

    Podziwiałam Vole za jej zdecydowanie i sprzeciw zwyczajom, które niszczą człowieka oraz za wiarę, bo jak mi powiedziała: ”Nie boję się tych czarowników, bo wierzę w Jezusa i opiekę Matki Bożej”. W tym trudnym czasie Vola przyjęła Pierwszą Komunię świętą. Miała 24 lata. My siostry zorganizowałyśmy jej przyjęcie w naszej wspólnocie i byłyśmy jej jedyna rodzina. Wszyscy ja zostawili oprócz brata.

    Dzięki pomocy dobrych ludzi Vola otrzymała maszynę do szycia. Dzięki pracy i wytrwałości spod jej rąk wychodziły wspaniale haftowane obrusy. Okazała się też dobrą krawcową. I znów Pan posłał dobrych aniołów. Vola mogła kupić kawałek ziemi i wybudować mały domek, który spłaca dzięki owocom swej pracy. Vola nie jest wymagająca dla siebie. Zawsze uczynna i współczująca innym. Ileż razy tego doświadczyłam. Zawsze mogłam na nią liczyć a tutaj to raczej rzadka cecha wśród Malgaszy. Zbliżał się czas ich ślubu. We wspólnocie modliłyśmy się codziennie aby rodzina się pojednała, aby przerwać ten mur złości i nienawiści. Wiele było spotkań z rodziną, wiele rozmów, i bardzo wiele cierpliwości ale Pan w swej dobroci przemienił serca. Na ślubie rodzina była w komplecie.

    Dziś Vola jest szczęśliwą mamą małej dziewczynki, która w dowód wdzięczności została nazwana moim malgaskim imieniem «  Soava » czyt. Sława.

    Vola nadal pracuje u nas na misji. Cieszę się widząc jej osiągnięcia, jej zdolności, które rozwija, jej wartości jako człowieka i chrześcijanina. Cieszę się dostrzegając w niej pokój i radość. Pozostała jak zawsze pokorna i uczynna dla wszystkich. Jest dobrym przykładem dla młodszych uczennic, którym przekazuje swe umiejętności. „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych”. To poprzez ludzi o wielkim sercu dokonują się na naszej malgaskiej ziemi duże i małe cuda. Dziękuję i pozdrawiam.

s. Władysława Piróg fmm

Madagaskar

 

 

 

 

Wstecz Odsłon: 9670   

 

Twoim zdaniem


 
Dodaj komentarz
 




 
000126588
 

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA Franciszkanki Misjonarki Maryi
Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej
Warszawa, ul. Racławicka 14, 02-601 Warszawa,   tel. 22 8453021,  www.fmm.opoka.org.plsiostry.fmm@gmail.com
Konto bankowe: Bank PKO S.A. 32 1240 1037 1111 0000 0691 6886
Administrator: Mirosław Kuduk

Mirosław Kuduk © 2010

Profesjonalny Hosting