Languages:                   

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA

Franciszkanki Misjonarki Maryi

Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej

Bosna i Hercegovina Deutschland Ősterreich Magyarország
Polska Россия Slovenija Україна

Echo po rekolekcjach dla młodzieży licealnej

Tydzień po rekolekcjach gimnazjalnych -13-15.X – odbyły się u nas rekolekcje dla młodzieży licealnej. Prowadził je ks. Witold Bednarz - duszpa ...

Misjonarki

Zobacz inne
 

Zobacz również

Ankieta


Czy uczestniczyliście w zorganizowanych rekolekcjach?


Nie
Tak


Głosuj     Wyniki     Inne pytania
 

Polecamy


 

         

Warszawa

Msze św. w Kaplicy
Królowej Misji

- w niedzielę: godz. 8.00
- w tygodniu: 6.30

   
Adoracja Najświętszego Sakramentu

- Pon.– Piątek godz. 7.30 – 17.00
- Sobota godz. 7.30 – 15.00
- Niedziela  godz. 11.00 – 17.00




 

Serwis osób niezalogowanych


PASCHA 1945 ROKU - KIETRZ ŚLĄSKI

2012-03-30 s. Bożena Bednarczyk FMM

 


 

 

Wspomnienie męczeńskiej śmierci s. Marii Gabrielis Ballestrem, Franciszkanki Misjonarki Maryi, według relacji naocznych świadków (s. Anny Winter i s. Marii Antonius).

                                       

    Jest Wielki Piątek 1945 roku. Armia Radziecka przypuszcza szturm na Kietrz. Niemcy stawiają jeszcze opór, bomby spadają na miasto jedna po drugiej, niszcząc domy i otaczające je tereny. Ludność, która nie zdążyła się ewakuować, ukrywa się w schronach. Część ludności kieruje się w stronę klasztoru Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi. Ulicami przejeżdżają niemieckie wozy pancerne. Jeden z nich zajeżdża na podwórze klasztorne. Miasto płonie już od tygodnia. Również budynek klasztorny i kościół są uszkodzone. Widać wyłomy w murach i powybijane okna.

               

Ludzie przybyli z miasta kryją się wraz z siostrami w schronie i w piwnicach. Wśród nich jest Proboszcz Parafii Św. Tomasza, Ks. Emil Komarek, zamieszkujący u kapelana sióstr, Ks. Millera. Z ulicy dochodzą krzyki oznajmiające zbliżanie się czołgów i rosyjskich wozów pancernych, z których rzucano granaty i ostrzeliwano domy. Widok jest przerażający, przypomina Golgotę. W nocy nastaje chwilowa cisza. Niemcy wycofują się, ale już od świtu wszędzie widać wojska rosyjskie.

                         

W Wielka Sobotę siostry gromadzą się wokół ołtarza w oratorium, gdyż kościół jest zamknięty. Ks. Miller rozpoczyna celebrację Wigilii Paschalnej. W wielkim skupieniu wypowiada słowa konsekracji... l w tym momencie wpada do oratorium rosyjski oficer z bronią w ręku, staje obok kapłana i nakazuje mu zdjąć szaty liturgiczne. Ksiądz coś tłumaczy, ale oficer grozi mu rewolwerem. Po chwili ksiądz składa szaty liturgiczne na ołtarzu i idzie z żołnierzem do pokoju obok. Wychodząc wskazuje na Cyborium. Gest ten to prośba o to by siostry spożyły Hostie. Ta prośba zostaje spełniona. Matka Antonius, przełożona wspólnoty, podaje puszkę s. M. Gabrielis i ta rozdziela Hostie siostrom. Po chwili wraca Ks. Kapelan, aby dokończyć celebrację Mszy Św. Potem odchodzi wraz z żołnierzem. Siostry go już nigdy więcej nie spotkały.

                     

Po pewnym czasie do Oratorium wchodzi wielu żołnierzy rosyjskich. Rozkazują siostrom wyjść na podwórze, gdzie wydzierają im krzyże i rzucają na ziemię. Siostry protestują, a oni grożą im i ubliżają. W tym czasie inna grupa rosyjskich żołnierzy plądruje klasztor, wynosząc z niego wszystko co przedstawia jakąkolwiek wartość: żywność, odzież, materiały ze szwalni itp.

Siostry nie lękają się śmierci lecz poniżenia i gwałtu. Cały dzień przeżywają w wielkim niepokoju. Z piwnicy dochodzą krzyki osób tam przebywających i wrzaski Sowietów. Wieczorem, po odejściu żołnierzy siostry udają się do refektarza (jadalni), aby trochę odpocząć. Jednak po północy, dokładnie o godz. 1.30, ktoś zaczyna dobijać się do drzwi zastawionych meblami. Trzech żołnierzy rosyjskich przychodzi od strony kuchni. Chcąc przerazić siostry celują do nich z pistoletów przez małe okienko a następnie wchodzą do refektarza. Siostry trzymają się razem, ale żołnierze uderzają je pistoletami po głowach. Któryś z żołnierzy chwyta s. Theodę, lecz Przełożona wspólnoty, Matka Antonius wyrywa mu ją z rąk. Upada przy tym, ale szybko się podnosi i znowu siostry trzymają się razem. Pijani żołnierze nie dają za wygraną. Jeden z nich wyciąga gwałtownie S. Alojzę i mimo szarpania nie wypuszcza jej z rąk kierując się w stronę drzwi, l właśnie w tym dramatycznym momencie zdecydowanie wysuwa się z grupy delikatna i cicha s. M. Gabrielis. Rzuca się na uzbrojonego żołnierza powalając go na ziemię. Żołnierz puszcza s. Alojzę, ale podnosząc się uderza w głowę s. M. Gabrielis i ta osuwa się na kolana. Wtedy ten powtórnie uderza ją w głowę. Drugi żołnierz wykonuje ruch jakby chciał bronić siostrę a wtedy ten jeszcze bardziej wściekły strzela do niej z pistoletu. s. M. Gabrielis pada na ziemię. Wg relacji naocznych świadków s. M. Gabrielis ruszając w stronę żołnierza trzymającego s. Alojzę głośno wezwała pomocy Maryi intonując hymn „Ave Maris Stella". Jeden z żołnierzy nie był pijany. Właśnie ten żołnierz wyprowadza mordercę i wszyscy trzej opuszczają refektarz.

                 

Przełożona wspólnoty. Matka Antonius, tak opisuje ostatnie chwile życia s. M. Gabrielis: „Niewinna i heroiczna ofiara leży na ziemi. Jej twarz jest śmiertelnie blada, oczy zamknięte. Krew płynie z małej rany na głowie i czerwieni poduszkę, którą jej podłożono. Jest nieprzytomna i ma charczący oddech". Tymczasem do umierającej Siostry wezwano pośpiesznie Ks. Emila Komarka, który od tygodnia mieszkał w klasztorze. Ten udziela jej sakramentu namaszczenia chorych i absolucji. Siostry otaczają umierającą odmawiając modlitwy za konających a następnie różaniec. S. M. Gabrielis jeszcze żyje, ale jej oddech staje się coraz słabszy. Swoje ostatnie tchnienie wydaje w momencie, w którym siostry kończą odmawianie modlitwy różańcowej.

                     

Jest Poranek Wielkanocny, l kwietnia 1945 roku. s. M. Gabrielis, przezwyciężając własny lęk, ginie śmiercią męczeńską w obronie życia i czystości współsiostry dając tym samym świadectwo swojej wierności Chrystusowi, wierności aż do śmierci. Miłość zwycięża zło. „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich". J 15,13

Msza Św. Wielkiej Nocy l kwietnia, z radosnym Alleluja, zostaje odprawiona w intencji s. M. Gabrielis. Dzień Zmartwychwstania Pańskiego upływa spokojnie, w modlitwie i ciszy. Około południa zjawiają się dwaj wyżsi rangą oficerowie rosyjscy, aby przeprosić za to, co się wydarzyło. Zamordowana Siostra, w białym habicie, wśród zieleni wygląda jak anioł zza świata. O zmierzchu, na polu tuż za domem sióstr, zostają złożone doczesne szczątki Męczennicy. Skromnej ceremonii pogrzebowej towarzyszy huk strzałów, blask ognia i gęsty dym z płonących sąsiednich gospodarstw. Obok niej zostają pochowane jeszcze dwie osoby, które zginęły od kul.

           

Heroiczna śmierć s. M. Gabrielis była ukoronowaniem jej całkowitego oddania się służbie Bogu i bliźnim.

                                 

Zaświadczyły o tym siostry, które ją znały:

                   

- Matka Maria Antonius von Wert, Holenderka, przełożona wspólnoty Trzech Króli w Kietrzu

- s. Maria Hildomagarda (Anna Winter), Austriaczka

Ich świadectwa znajdują się w Archiwum Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi w Rzymie.

                       

Opracowała s. Zofia Miegoń fmm - Kietrz

 

 

 

 

Wstecz Odsłon: 13638   

 

Twoim zdaniem


 
Dodaj komentarz
 




 
000126133
 

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA Franciszkanki Misjonarki Maryi
Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej
Warszawa, ul. Racławicka 14, 02-601 Warszawa,   tel. 22 8453021,  www.fmm.opoka.org.plsiostry.fmm@gmail.com
Konto bankowe: Bank PKO S.A. 32 1240 1037 1111 0000 0691 6886
Administrator: Mirosław Kuduk

Mirosław Kuduk © 2010

Profesjonalny Hosting