Languages:                   

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA

Franciszkanki Misjonarki Maryi

Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej

Bosna i Hercegovina Deutschland Ősterreich Magyarország
Polska Россия Slovenija Україна

Różaniec misyjny w Łęcznej - ogarniamy modlitwą cały świat

28 października różaniec misyjny poprowadziły dzieci ze szkoły podstawowej przygotowane przez... ...

Felietony

Zobacz inne
 

Zobacz również

Ankieta


Czy uczestniczyliście w zorganizowanych rekolekcjach?


Nie
Tak


Głosuj     Wyniki     Inne pytania
 

Polecamy


 

         

Warszawa

Msze św. w Kaplicy
Królowej Misji

- w niedzielę: godz. 8.00
- w tygodniu: 6.30

   
Adoracja Najświętszego Sakramentu

- Pon.– Piątek godz. 7.30 – 17.00
- Sobota godz. 7.30 – 15.00
- Niedziela  godz. 11.00 – 17.00




 

Serwis osób niezalogowanych


A W HABICIE MIESZKA ŻYCIE!

2010-07-21 Katarzyna Murawska FMM

 

         

 

Co sezon nowy krzyk mody, nowe promocje, kolor twarzowy, odpowiedni na lato, na jesień, na zimę …przebieranie-wybieranie, po to by ostatecznie promocyjny ciuszek kilkakrotnie założony znalazł  się …wśród sterty ubrań w szafie. Która z nas kobiet nie rozumie o czym mówię? Prosty i skromny strój osoby konsekrowanej czy to w zgromadzeniu habitowym czy niehabitowym, habit zakonnika nie zmienia się co sezon i nie należy zapewne do ostatniego głosu mody …  a jednak jest GŁOSEM! - głosem wyraźnym, stanowczym, a równocześnie ciepłym i nie pozbawionym kobiecości czy męskości – bo …w habicie mieszka ŻYCIE!

                       

Szyty do „rozmiaru” serca i głębi duszy … kolory bezpieczne, niekrzykliwe, krój nie wyzywający - wszystko po to, aby „posiadacza” habitu uczynić bardziej przystępnym i otwartym – by on – człowiek Jezusowy stał się wszystkim dla wszystkich. By ów strój strzegł od wyniosłości i pychy – by „pomagał” być siostrą i bratem, który z tą samą życzliwością poda talerz zupy bezdomnemu na zakonnej furcie, odda swój czas zagubionemu  narkomanowi, otworzy swe serce przed człowiekiem interesu, który już zagubił Boga w sobie, przytuli prostytutkę, która roztrwoniła miłość, będzie miał czas dla swoich we wspólnocie i nie będzie się bał …pobrudzić, pognieść i zużyć.

                                                                                                       

Ale to wszystko nie zależy od tego kawałka materiału, a od tego co „TAM”, pośród fałdów, zakładek, sznura czy paska znajdziesz w środku. Puk, puk - czy mieszka tu CZŁOWIEK? Tak człowiek przez duże „C” – który pomimo swych „ciemnych stron” i wewnętrznych zmagań ma odrobinę dobroci, serca i czasu, a przede wszystkim ma w sobie CHRYSTUSA, którego chce dzielić ze wszystkimi!

                                                                                                       

Uczyłam kiedyś w jednej ze szkół podstawowych w dużym mieście (kiedy już dawno religia weszła do szkół, ale nikt jakoś nie miał odwagi powiesić krzyży w klasach). Byłam początkującą katechetką. Podczas modlitwy w klasie pierwszej jak zwykle chodziłam pomiędzy dziećmi dyskretnie składając im ręce do modlitwy, kładąc im dłonie na ramionach by się nie wierciły. Zauważałam, że dzieci w czasie modlitwy zwracały się zawsze w moją stronę – nawet kiedy byłam przy którymś uczniu z tyłu klasy, odwracały się jak małe słoneczniki za mną. Kiedy sytuacja na modlitwie powtórzyła  się kilkakrotnie zapytałam je w końcu, co to ma znaczyć? Dzieci powiedziały, że modlą się do Jezusa, którego mam „o tam” i wskazywały palcami na łańcuszek (chodziło o krzyż na habicie). Doceniłam wtedy na nowo ten drogi mi znak i budowałam się wiarą moich małych uczniów…

                                                                                                         

Innym razem, kiedy po raz pierwszy  ruszałam na pięciodniowy rajd rowerowy po Roztoczu młodzi mi nie dowierzali „że można tak jechać” – „tak”, to znaczy w welonie i habicie. Szybko okazało się, że habit nie przeszkadza i wcale tak łatwo nie wkręca się w szprychy. Na postoju po przejechaniu wielkiej polany na której koczowali niedzielni turyści, amatorzy roztoczańskich Szumów, chłopcy poinformowali mnie, że jeden maluch wołał na cały głos za naszą grupą „Patrz Tatuś Matka Boska na rowerze” (młodzież była dumna z tej „Matki Bożej” że to dziennie przejeżdża do 120 km!)…

                                                                                                             

Na Dworcu Centralnym w Warszawie zdarzyło mi się już kilkakrotnie, że bezdomni odprowadzali mnie przez podziemia, żeby na pewno nikt mnie nie zaczepił i bym na pewno trafiła do wyjścia, bo oni (jeden chwalił się przez drugiego) najlepiej znają drogę, a ja przecież jestem ich siostrą!

                                                                                           

Były też rozmowy… długie i trudne, takie z otwieraniem duszy, która krwawi, bo habit dodawał odwagi, że jestem po tej samej stronie, że zrozumiem, że powiem o wszystkim Chrystusowi: „bo siostrę Pan Bóg szybciej wysłucha” - ehh mówię sobie!

                                                                                                   

Historii z habitem w tle radosnych i tych poważnych i wzruszających, mogłabym przytoczyć jeszcze bardzo wiele…

                                                             

Poruszająca dla mnie osobiście jest wypowiedź kongijskiego biskupa. Podczas gdy trwała jeszcze wojna domowa, wspólnocie naszych sióstr złożonej z jedenastu narodowości, w tym ze zwaśnionych ze sobą afrykańskich plemion biskup powiedział – siostry mogłybyście tu nic nie robić i nie prowadzić żadnego dzieła, bo i bez tego jesteście potrzebne -  jesteście ŚWIADECTWEM –   Obecność Eucharystii i ewangeliczne życie we wspólnocie, modlitwa i ofiara naszych cierpień, są naszą pierwszą, a niekiedy jedynie możliwą formą ewangelizacji   (Konstytucje FMM, art. 38).

                                                                                                   

Puk, puk - czy mieszka tu Człowiek, który miałby czas i serce pójść do moich Sióstr i Braci i mówić i głosić im jak są cenni w Moich oczach, jak bardzo ich miłuję i jak nic nie znaczą ich słabości wobec tego kim są dla Mnie – mówi mi co rano Jezus. A ja Mu odpowiadam: Oto jestem! Poślij mnie!

                                                                                                                         

s. Katarzyna Murawska FMM

GALILEA MŁODYCH LUBLIN

siostrawielkanoc@gmail.com

                                                                                                                              ps. Świadectwo ukaże się w jesiennym numerze  kwartalnika eSPe - zachęcam do jego lektury!

 

 

 

 

Wstecz Odsłon: 11506   

 

Twoim zdaniem


 
Dodaj komentarz
 




 
000125231
 

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA Franciszkanki Misjonarki Maryi
Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej
Warszawa, ul. Racławicka 14, 02-601 Warszawa,   tel. 22 8453021,  www.fmm.opoka.org.plsiostry.fmm@gmail.com
Konto bankowe: Bank PKO S.A. 32 1240 1037 1111 0000 0691 6886
Administrator: Mirosław Kuduk

Mirosław Kuduk © 2010

Profesjonalny Hosting