Languages:                   

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA

Franciszkanki Misjonarki Maryi

Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej

Bosna i Hercegovina Deutschland Ősterreich Magyarország
Polska Россия Slovenija Україна

Euro FraMe 2012 – Góra św. Anny

„W Chrystusie oglądaj swoją twarz”- te słowa z listu św. Klary stały się mottem przewodnim III Europejskiego Spotkania Młodzieży Franciszk ...

Formacja

Zobacz inne
 

Zobacz również

Ankieta


Czy uczestniczyliście w zorganizowanych rekolekcjach?


Nie
Tak


Głosuj     Wyniki     Inne pytania
 

Polecamy


 

         

Warszawa

Msze św. w Kaplicy
Królowej Misji

- w niedzielę: godz. 8.00
- w tygodniu: 6.30

   
Adoracja Najświętszego Sakramentu

- Pon.– Piątek godz. 7.30 – 17.00
- Sobota godz. 7.30 – 15.00
- Niedziela  godz. 11.00 – 17.00




 

Serwis osób niezalogowanych


Dzielenie z Asyżu

2010-09-04 s. Bożena Bednarczyk FMM

 

         

 

Dobry Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego pokoju

                                                                       

    Asyż – miasto pokoju i pojednania – to była moja pierwsza myśl zaraz po przybyciu na miejsce i refleksja, że Pan zaprasza mnie tutaj, aby dotknąć w moim sercu to, co jeszcze potrzebuje pojednania, przemiany. Od samego początku chciałam doświadczać pokoju w moim sercu, ale potrzebowałam na to czasu… Wędrując śladami św. Franciszka prosiłam o doświadczenie w tym miejscu tego, co było dla niego najważniejsze…

                                                 

    Greccio – moje szczególne spotkanie ze św. Franciszkiem, w miejscu, gdzie św. Franciszek obchodził pamiątkę narodzenia Dzieciątka Jezus. Boże Narodzenie jest bardzo ważne w moim przeżywaniu codzienności. Przypomniały mi się różne spotkania z Dzieciątkiem Jezus, narodziny Boga w moim życiu. Od tego momentu kontemplowałam jedynie tę tajemnicą (lub inne w jej świetle) i zaczęłam odkrywać miejsca w moim sercu, w których Jezus jeszcze się nie narodził, a bardzo tego pragnął, ja z resztą też tego pragnęłam – i przyszedł moment, kiedy mogłam doświadczyć w tych miejscach Bożego Narodzenia…

Wyjeżdżałam z Asyżu z modlitwą:

Dobry Panie uczyń z nas narzędzia Twojego pokoju.

Spraw, abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść.

Dozwól nieść wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda.

Spraw, abyśmy siali jedność tam, gdzie panuje zwątpienie.

Dozwól nieść nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz.

Spraw, abyśmy nieśli światło tam, gdzie panują ciemności.  

Dozwól nieść radość tam, gdzie panuje smutek…  

                                                             

    Dziękuję, że mogłam uklęknąć przy grobach: bł. Marii od Męki Pańskiej, Jana Pawła II, św. Franciszka, św. Klary i prosić za ich wstawiennictwem dla siebie, dla nas wszystkich o wierność i o odwagę oddawania swego życia w codzienności za Kościół i zbawienie świata…

                                     

s. Jadwiga Smolak

                                                                           

 „Ty jesteś Święty Pan Bóg jedyny, który czynisz cuda.

 Ty jesteś mocny, Ty jesteś wielki, Ty jesteś najwyższy.

Królu nieba i ziemi”.

                                             

    Jestem naprawdę wdzięczna Bogu za czas spędzony w tym szczególnym dla św. Franciszka miejsca. O Asyżu można  pisać wiele, bo jest to miejsce tak urokliwe i piękne, że nie dziwi fakt, że tak wielu ludzi tam przybywa, a później wielokrotnie powraca, jeśli nie fizycznie to myślą i sercem. Sama też bym tam jeszcze chętnie wróciła. W Asyżu byłyśmy w Bazylice św. Franciszka i św. Klary, w Kościele San Damiano i Porcjunkuli, na Alwerni, w Greccio, Carceri, Fonte Colombo i być może jeszcze o jakimś miejscu zapomniałam. Dwa jednak miejsca były dla mnie szczególnie drogie- pustelnia Carceri i San Damiano.

    Spotkałam w nich Franciszka u początku jego drogi nawrócenia ( San Damiano) i Franciszka poszukującego miejsc odludnych, po to by sam na sam spotkać się z Bogiem. Były to miejsca w których z pewnością doświadczał wielkich zmagań duchowych, rozterek i niepewności, a jednocześnie tchnęły wielkim pokojem, pogodą ducha i zachęcały do modlitwy. To co mnie najbardziej urzekało w tych wszystkich miejscach to ogromne ubóstwo i prostota. Na każdym kroku skały i kamienie, gdzie św. Franciszek odpoczywał, modlił się. Od razu nasuwała mi się refleksja, że człowiek ubogi i prosty nie szuka wyszukanych środków, ani nadzwyczajnych miejsc do modlitwy, albowiem wszystko jest dla niego wystarczająco dobre, byle tylko serce było skore do modlitwy i czuwania. To ubóstwo św. Franciszka na pewno pozostanie mi w pamięci, jego łóżko ze skały, przy którym zatrzymałyśmy się w zadziwieniu, „ jak tutaj można było spać, w tym zimnie, chłodzie i niewygodzie”, te wzgórza, na które patrzył i które przemierzał, śpiewając pieśni uwielbienia ten habit- poszarpany, popruty, w kształcie krzyża i ten duch pokoju, który jakby się unosił, a jednocześnie jakby przenikał Asyż. Krocząc śladami jego życia odmawiałyśmy niektóre z jego modlitw, jak zupełnie inaczej brzmiały w tych miejscach, tak jakby on je z nami mówił i był przy nas. Długo można o tym pisać, ale św. Franciszek dużo nie pisał tylko kochał Chrystusa i żył ewangelią, dlatego ja też kończę pozdrawiając Was franciszkańskim pozdrowieniem Pokój i Dobro i zapraszam do Asyżu, gdzie kamienie milcząc mówią, a ludzie milcząc słuchają.

                                       

s. Anna Walaszek fmm

                                                                                                   

 Wszechmogący, najświętszy najwyższy i najłaskawszy Boże, wszelkie dobro, najwyższe dobro, całe dobro, który sam jesteś dobry. Tobie pragniemy oddawać wszelką cześć, wszelkie błogosławieństwo i wszelkie dobra. Niech się stanie. Niech się stanie. Amen.  

Św. Franciszek

                                                   

    Moje serce przepełnione jest wdzięcznością Bogu i moim Siostrom za ten czas pielgrzymki, jaki został nam dany do Asyżu, Rzymu i Austrii. Pielgrzymka ta była dla mnie czasem łaski, doświadczeniem obecności Boga, zaczerpnięciem ducha pokoju i pojednania, który pozostawił tam św. Franciszek oraz radosnym, rodzinnym spotkaniem z Siostrami FMM w każdej wspólnocie.

                                                   

    Podczas naszego pobytu w Asyżu wiele miejsc dane nam było odwiedzić, zatrzymać się, zadumać. To co mnie zadziwiało, co odkrywałam, to prostota, piękno i ubóstwo miejsc w których św. Franciszek przebywał na modlitwie, odpoczynku, które wybierał na swoje pustelnie, czyli kawałek zimnej skały na której mógł skłonić głowę. Całe piękno i dziewiczość przyrody, w których nie znać było interwencji ludzkiej, pomagało zapewne Franciszkowi i braciom kontemplować Chrystusa, upodabniać się do Niego a przez to stawać się bratem dla wszystkich, „bratem mniejszym”. W tym też pomagał św. Franciszkowi krzyż, który stawiał zawsze w miejscu, gdzie przebywał na modlitwie. Zatrzymując się w tych miejscach, mogłyśmy również pomodlić się przed tym krzyżem.

                                                   

    Każde miejsce, które odwiedziłyśmy, niosło ze sobą  ważne wydarzenie z życia Franciszka. I tak zatrzymując się np. w Fonte Colombo, mogłyśmy się pochylić nad Regułą, którą napisał w tym miejscu. W Greccio rozważałyśmy tajemnicę Wcielenia się Chrystusa a na Alwerni jego rozważanie o Męce Pańskiej i mogłyśmy się pochylić nad miejscem w którym dokonała się stygmatyzacja św. Franciszka. Dla mnie szczególnymi miejscami stały się San Damiano oraz kaplica z Krucyfiksem, który znajduje się w Bazylice św. Klary. Przed tym Krucyfiksem mogłam spędzić więcej czasu na modlitwie, adoracji i tak jak św. Franciszek mogłam się modlić słowami „Najwyższy, chwalebny Boże, rozjaśnij ciemności mego serca…” i powierzać Mu ten czas zaślubin. Jednak najważniejszym miejscem dla mnie stała się Alwernia. W tym tak surowym a zarazem pięknym miejscu, usłyszałam sercu ważne dla mnie słowa skierowane od Boga. I tak jak św. Franciszek otrzymał stygmaty, tak ja otrzymałam na niebie tęczę - znak przymierza.

                                   

    Wyjeżdżając z Asyżu pozostało tam część mojego serca i pragnienie, by od św. Franciszka uczyć się jak być mniejszą pośród tego świata, jak kształtować w sobie tę postawę. Franciszek odkrył tę tajemnicę i swoim życiem przekazał nam.

    Wyjeżdżając z Asyżu w sercu pozostało pragnienie, żeby móc jeszcze tam kiedyś powrócić. A jednocześnie zabrałam w sercu dla każdej z Sióstr błogosławieństwo Franciszka : „Niech Pan obdarzy cię pokojem”  i pragnienie aby posiadać Ducha Pańskiego nade wszystko i żyć Ewangelia na co dzień. Postać Franciszka  ciągle zadziwia, przyciąga i kieruje ku Najwyższemu…

                                     

Z franciszkańskim Pokój i Dobro

s. Grażyna Niemiec fmm

                                                                       

    Są takie miejsca… które urzekają pięknem, zachwycają niepowtarzalnością, napełniają pokojem, przynoszą radość, żądają kontemplacji, przyciągają… miejsca, które stały się świadkami najpiękniejszych spotkań.

    Roman Brandstaetter porównując Asyż z Rzymem pisał : "Rzym stawiany jest z kosztownych marmurów i pięknych kamieni. Asyż utkany jest z ewangelicznej pieśni. Rzym - to władza. Asyż - to dłonie modlitewnie uniesione ku niebu. Rzym - to majestat. Asyż - zachwycenie. W Rzymie człowiek pokornie pochyla się ku ziemi. Pieta Michała Anioła w Bazylice św. Piotra jest tak piękna, że trzeba zamknąć oczy, by móc spokojnie modlić się. W Asyżu człowiek unosi wzrok ku niebu i chcąc zmówić modlitwę, szeroko otwiera źrenice wpatrzony w chmury, które jak cherubiny krążą nad jego głową. W Rzymie człowiek czuje się częścią dziejowego dramatu, w Asyżu sama obecność człowieka jest już ukojeniem. Kto raz był w Asyżu, pragnie zbudować świat na wzór Asyżu."

                                     

Są takie miejsca… które stały się nieśmiertelne…

Inny, przebudowany, odbudowany na nowo, nie ten sam, nie taki sam. Lecz nic nie może zabrać temu miastu świadectwa.

    Asyż odwiedzany przez wiernych i obojętnych, wierzących i tylko ciekawych - przyciąga. To w tym mieście żył człowiek, który skupił na sobie uwagę mieszkańców najpierw bujnością młodzieńczych szaleństw, zapalczywością w szukaniu przygód a potem zadziwiał  całkowitą przemianą życia, kiedy bezwarunkowo i bezgranicznie zakochał się w Miłości.

    Asyż, umbryjskie miasteczko, gdzie kamienie naznaczone są śladem bosych stóp św. Franciszka. To właśnie tu, na tym a nie na innym miejscu, spoczęło ciało ukoronowane śladami Męki Zbawiciela. Asyż. Surowe szczyty gór, urocze doliny, skalne groty, drzewa oliwne, winnice, lasy, mury ubogich kościółków i wspaniałych bazylik.

    Spacerując po Asyżu wiedziałam jak wielką tajemnicą jest dla mnie św. Franciszek. Był nią dla ludzi mu współczesnych i jest nią dzisiaj. Wobec tej tajemnicy trzeba spokornieć, wyciszyć się, zanurzyć głębiej, wpatrywać, słuchać.

Co św. Franciszek mówi dzisiaj nam zeświecczonym, wątpiącym, rozczarowanym, słabo wierzącym, połamanym, pełnym kompleksów…

„…nikt mi nie wskazywał, co mam czynić, lecz sam Najwyższy objawił mi, że powinienem żyć według Ewangelii świętej.”

    Św. Franciszek pokazuje mi, że życie Ewangelią jest dalekie od wszelkiej połowiczności. Dobra Nowina jest w świecie szaleństwem i zgorszeniem. Wysławia ubóstwo, znoszenie bezprawia, domaga się łagodności i służby, każe się wyrzec siły i władzy, mówi, że życie trzeba stracić, a nie chcieć je zachować, że wroga trzeba kochać, rezygnuje z obrony swoich słusznych praw, bierze na siebie niesprawiedliwości…

Czy to niemożliwe? Nieludzkie?

Taka była miłość św. Franciszka.

Taka ma być miłość moja i Twoja.

Ona jest łaską i owocem przebywania z Jezusem Chrystusem. Bo tak kocha Chrystus i ten w którym On żyje. Ewangelia, jeśli się w nią wierzy zmienia życie i czyni człowieka szczęśliwym.

Spacerując po Asyżu miałam w sercu modlitwę Franciszka:

                                         

Najwyższy, chwalebny Boże,

rozjaśnij ciemności mego serca

i daj mi, Panie,

prawdziwą wiarę, niezachwianą nadzieję i doskonałą miłość,

zrozumienie i poznanie,

abym wypełniał Twoje święte i prawdziwe posłannictwo.

                               

s. Agnieszka Pal fmm

 

 

 

 

Wstecz Odsłon: 10763   

 

Twoim zdaniem


 
Dodaj komentarz
 




 
000126564
 

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA Franciszkanki Misjonarki Maryi
Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej
Warszawa, ul. Racławicka 14, 02-601 Warszawa,   tel. 22 8453021,  www.fmm.opoka.org.plsiostry.fmm@gmail.com
Konto bankowe: Bank PKO S.A. 32 1240 1037 1111 0000 0691 6886
Administrator: Mirosław Kuduk

Mirosław Kuduk © 2010

Profesjonalny Hosting