Languages:                   

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA

Franciszkanki Misjonarki Maryi

Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej

Bosna i Hercegovina Deutschland Ősterreich Magyarország
Polska Россия Slovenija Україна

Bóg stał się człowiekiem z miłości do nas!

Z okazji świąt Bożego Narodzenia wszystkim czytelnikom naszej strony internetowej, życzymy głębokich duchowych przeżyć, świąt radosnych... ...

Misjonarki

Zobacz inne
 

Zobacz również

Ankieta


Czy uczestniczyliście w zorganizowanych rekolekcjach?


Nie
Tak


Głosuj     Wyniki     Inne pytania
 

Polecamy


 

         

Warszawa

Msze św. w Kaplicy
Królowej Misji

- w niedzielę: godz. 8.00
- w tygodniu: 6.30

   
Adoracja Najświętszego Sakramentu

- Pon.– Piątek godz. 7.30 – 17.00
- Sobota godz. 7.30 – 15.00
- Niedziela  godz. 11.00 – 17.00




 

Serwis osób niezalogowanych


”Niech się tak stanie, jak chcesz Jezu mój Panie”

2010-10-15 s. Bożena Bednarczyk FMM

 


 

 

    Siostra Bolesława Ossowska (Maria Chryzolia) ur. 17.02.1914r. w Starzyskach, na Pomorzu jako 9-te z trzynaściorga dzieci Józefa i Franciszki z domu Janikowskiej.

    O Franciszkankach Misjonarkach Maryi dowiedziała się z Przewodnika Katolickiego. Mając 22 lata wstąpiła do Zgromadzenia w Łabuniach. Nowicjat rozpoczęła 13.06.1937r. Pierwsze śluby złożyła w roku1939. Swoje „Tak” Panu na zawsze wyraziła  w 1943 roku. W czasie II wojny światowej przeżyła wysiedlenie do Radecznicy. Stamtąd, wraz z siostrami, przybyła do Klemensowa, gdzie służyła w spiżarni a następnie w Państwowym Domu Pomocy Społecznej, jako odpowiedzialna za kuchnię, aż do zamknięcia tego zakładu. Krótko przebywała w Lublinie, po czym znów powróciła do Klemensowa. Następnie 9 lat spędziła w Otwocku pomagając ofiarnie w codziennych prostych zajęciach. W 1998 r. została posłana do Łabuń, gdzie spełniała ostatni etap swojego długiego ziemskiego pielgrzymowania.

                                     

    10-ego sierpnia b.r. o godz. 13.15 Bóg, Dawca Życia, nawiedził naszą Wspólnotę w misterium śmierci. Jego Słowo dane nam w czasie porannej Mszy św. dopełniło się w naszej Drogiej Siostrze: „ Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.” (J 12,24-26) Siostra Bolesława odchodziła do „ Niedostępnej ( dla nas na razie) Światłości” pod dłonią kapłana, który przewodniczył modlitwom, otoczona wieńcem licznie zgromadzonych sióstr. Zdawało się, iż ostatnim spojrzeniem wdzięczności obdarzyła nas w chwili, gdy zakończyłyśmy śpiew refrenu: „ Na Imię Jezus wszystko niech klęka, niebo niech wielbi, niech piekło drży. Ziemia niech śpiewa, niech się nie lęka, bo Imię Jezus osusza łzy.” Była to jedna z zapomnianych, a przez nią ulubiona pieśń, której  nauczyła nas z pomocą starszych sióstr. W wigilię wspomnienia św. Klary – patronki profesek wieczystych nasza kochana s. Bolesława ujrzała Boga. Nasuwała się myśl, iż śmierć to jedynie wtórna sprawa, konsekwencja tego Wielkiego Spotkania.

                           

  Pięknie przyjmowała cierpienie, raz  po raz przypominając sobie i nam: „ Wszystko z Bogiem, w Bogu i dla Boga”. Często też ochoczo deklarowała swemu Oblubieńcowi: „ Jezu, chętnie żyję, ale i chętnie umrę”. Kiedy przybywało niemocy i bólu, uspakajała nas : „Nie boję się, a Pan Jezus ma do mnie śmiałość, bo wie, że zgodziłam się Jemu na jeszcze więcej, a wtedy da mi więcej łaski.” Kiedyś zapytana: „Siostro, na co ty chorujesz?”, odpowiedziała : „Na wolę Bożą”. „A czy ciebie boli? Tak boli mnie Jezus”. W jednym z listów naszej bł. Marii od Męki Pańskiej do M.M. od św. Cecylii można wyczytać: „Wydawało się, że Pan Jezus i ona, czekali na to, aby być blisko siebie, aby się zjednoczyć na wieczność. Wszystko jest tajemnicze w tej chorobie, którą nazywam wolą Bożą.” (CR/2 235). S. Bolesława chętnie również powtarzała jedną z intencji swego życia: „ …by u kresu historii świata Bóg Ojciec ogarniając go swym miłosiernym spojrzeniem, mógł powtórzyć: wszystko, co stworzyłem było bardzo dobre; by wszyscy ludzie mogli to usłyszeć i z radością wyjść Mu na spotkanie.” Była pogodnego usposobienia, bardzo wdzięczna, nigdy niczym nie zaskoczona, nie wymagająca dla siebie, kochająca i kochana, przebaczająca bez żadnych warunków… Jakby w stałym kontakcie z Jezusem, Jego Matką i przyjaciółmi z wieczności. Wyglądało iż największą sympatią darzyła św. o. Pio, do którego lubiła wołać: „św. Ojcze Pio zlituj się nad bestyją!”. Wyjątkowo też cieszyła się p. Stasią Krawczyk, która nie szczędziła jej serca i czasu. Kiedyś otulona kocykiem zapewniła ją : „Będę cię za to uwielbiać.” Do drewnianej zaś figurki Pana Jezusa Frasobliwego czule przemawiała: „Panie Jezu otwórz oczy, podnieś się … dla Stasi… Cierpiała długo i wiele… Jakby w tej drodze zdrowiała dla Krzyża Chwały. Wśród sióstr, które jej usługiwały, bądź odwiedzały odczuwało się zawsze jakieś specjalne „uposażenie” : złotą myślą, rozbawieniem, wzruszeniem … . Ziarno obumarłe przynosi plon obfity… klarownego i wzmacniającego nas świadectwa wierności Jezusowi, komunii otwierającej na Boże tajemnice: zdjęcia z krzyża, życia w chwale, świętych obcowania i  … te jeszcze nie nazwane.

                                                               

Kwiatom uwiędłym samo się dziękuje

Że służyły pięknem, barwami i wonią

Jakże Ciebie Siostro wdzięcznością pominąć

Gdy światełka dobra zostawiłaś dłoniom.

                                               

Kochana Siostro Bolesławo! Odpoczywaj w Miłości Ojca, Pana Życia, Śmierci i Chwały!

s. Irena Krentorz fmm, Łabunie

 

 

 

 

Wstecz Odsłon: 16849   

 

Twoim zdaniem


 
Dodaj komentarz
 




 
000126910
 

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA Franciszkanki Misjonarki Maryi
Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej
Warszawa, ul. Racławicka 14, 02-601 Warszawa,   tel. 22 8453021,  www.fmm.opoka.org.plsiostry.fmm@gmail.com
Konto bankowe: Bank PKO S.A. 32 1240 1037 1111 0000 0691 6886
Administrator: Mirosław Kuduk

Mirosław Kuduk © 2010

Profesjonalny Hosting