Languages:                   

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA

Franciszkanki Misjonarki Maryi

Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej

Bosna i Hercegovina Deutschland Ősterreich Magyarország
Polska Россия Slovenija Україна

Rekolekcje licealno- studenckie

"Bylebym pozyskał Chrystusa"- taki był tytuł. Sam zobacz, poczytaj, a w już niedługo będziesz mógł także posłuchać. ...

Wprowadzenie do liturgii

Zobacz inne
 

Zobacz również

Ankieta


Czy uczestniczyliście w zorganizowanych rekolekcjach?


Nie
Tak


Głosuj     Wyniki     Inne pytania
 

Polecamy


 

         

Warszawa

Msze św. w Kaplicy
Królowej Misji

- w niedzielę: godz. 8.00
- w tygodniu: 6.30

   
Adoracja Najświętszego Sakramentu

- Pon.– Piątek godz. 7.30 – 17.00
- Sobota godz. 7.30 – 15.00
- Niedziela  godz. 11.00 – 17.00




 

Serwis osób niezalogowanych


Faryzeusz i celnik

2010-10-23 s. Anna Siudak FMM

 


 

 

Dzisiejsze słowo Boże mówi nam o dwóch postawach na modlitwie.

 

Pierwszą reprezentuje faryzeusz.

   

    W oczach ludzi i swoich własnych był on bardzo pobożnym człowiekiem. Pościł dwa razy w tygodniu, choć prawo nakazywało post raz w roku, w dniu pokuty. Składał dziesięcinę, tj. dzisiejszy 10% VAT  ze wszystkich zakupów jakie robił, mimo, że był on nałożony tylko na pszenicę, moszcz z winogron i oliwę. Nie należał więc do ludzi skąpych czy chciwych na pieniądze. Z własnej kieszeni płacił na świątynię, ubogich i utrzymanie szkół rabinackich również za tych, którzy uchylali się od tego obowiązku. Czuł się więc sprawiedliwy i lepszy od innych, był OK.

 

    Swoją modlitwę zaczął od słów: „Dziękuję Ci Boże, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, oszuści, cudzołożnicy albo jak ten celnik...”

 

    Stanął przed Bogiem nie po to, by się z Nim spotkać, uwielbiać Go i dziękować za otrzymane dobra, ale zaczął od dziękowania za siebie i sobie za to, kim on jest, a następnie zajął się wyliczaniem grzechów innych ludzi, oskarżaniem ich. Potrzebował ciemnego tła nikczemności innych, by w ten sposób podkreślić swoje zasługi. Sądził, że jest wielki, bo poniża innych.

   

     Modlitwa faryzeusza nie wzniosła się do nieba, bo była za ciężka jego nadętością, arogancją i samozadowoleniem. I tak naprawdę to on się nie modlił, ale przypatrywał sobie i porównywał z innymi. Był przekonany, że swoją religijną doskonałość zawdzięcza tylko sobie. Patrzył na Boga w świetle swoich dzieł zapominając, że Bóg ich nie potrzebuje, ale chce jego samego. Dla Boga ważna jest jedynie postawa naszego serca. Bóg chce naszego nawrócenia,  by On zajął w naszym życiu pierwsze miejsce. Chce byśmy dostrzegali Jego działanie i doświadczali, że bez Niego nic nie możemy i że nasza świętość jest jego darem. W rzeczywistości Bóg nas uświęca, gdy wchodzimy w relacje z Nim, gdy w Nim pokładamy całą naszą nadzieję i nieustannie poszukujeny i pełnimy Jego wolę.

 

    Faryzeusz reprezentuje tych wszystkich wśród nas, którzy czują się OK. Nie spowiadają się, bo nie mają grzechów, tylko zasługi. Za nic nie dziękują, bo im się wszystko od życia należy. Mają swoją własną wizję doskonałości, w której nie ma ani miejsca dla Boga, ani miłosierdzia dla bliźnich. Gdzie liczy się tylko moje ja i często sztucznie napędzane przez reklamy potrzeby.

         

Drugą postawę na modlitwie reprezentuje celnik.

     

    On zatrzymał się w progu świątyni i nawet nie śmiał oczu wznieść ku niebu. Nie podniósł jak faryzeusz rąk, tylko bił się w piersi. Uznając swoją grzeszność potrzebował Bożego miłosierdzia. Nie miał Bogu nic do zaofiarowania, jego ręce były puste i brudne. On nie oczerniał ani nie osądzał innych. Wystarczyła mu własna duchowa nędza. Odczuwał skruchę i oczekiwał Bożego przebaczenia.

   

    Jego modlitwa była trzeźwa, skromna, przeniknięta świadomością własnej nędzy i niegodziwości. Uznawał on wielkość Boga i swoją małość. Potrzebował Boga, by zacząć wszystko od nowa. Nie czuł się na siłach, by zacząć samemu wszystko od zera. Czuł się mały, dlatego został wywyższony. Jego modlitwa została wysłuchana według słów mędrca Syracydesa „Modlitwa pokornego przenika obłoki” (Syr 35, 17).

 

    Musimy przyznać, że częściej bliższa jest nam postawa faryzeusza. Każdy kto myśli, że nim nie jest jednocześnie potwierdza, że niestety nim jest. Dlatego przystępując do modlitwy wszyscy potrzebujemy postawy celnika. Msza św., która jest najdoskonalszą modlitwą zaczyna się od aktu pokuty. Stając przed Bogiem świadomi swojej niegodności i w postawie skruchy za grzechy jesteśmy w stanie autentycznie się modlić. Tylko taka modlitwa wznosi się do nieba. Taką modlitwę chcemy zanieść dzisiaj do Boga za misje; by Jesus był przez wszystkich ludzi znany i kochany.

 

 

 

 

Wstecz Odsłon: 6902   

 

Twoim zdaniem


 
Dodaj komentarz
 




 
000126598
 

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA Franciszkanki Misjonarki Maryi
Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej
Warszawa, ul. Racławicka 14, 02-601 Warszawa,   tel. 22 8453021,  www.fmm.opoka.org.plsiostry.fmm@gmail.com
Konto bankowe: Bank PKO S.A. 32 1240 1037 1111 0000 0691 6886
Administrator: Mirosław Kuduk

Mirosław Kuduk © 2010

Profesjonalny Hosting