Languages:                   

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA

Franciszkanki Misjonarki Maryi

Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej

Bosna i Hercegovina Deutschland Ősterreich Magyarország
Polska Россия Slovenija Україна

Adwentowe oczekiwanie …

Przyjdź Panie Jezu! Adwentowe oczekiwanie…, to czas radosnego oczekiwania, gdyż przychodzi nasz Zbawiciel, pełen miłosierdzia i przebaczającej ...

Wprowadzenie do liturgii

Zobacz inne
 

Zobacz również

Ankieta


Czy uczestniczyliście w zorganizowanych rekolekcjach?


Nie
Tak


Głosuj     Wyniki     Inne pytania
 

Polecamy


 

         

Warszawa

Msze św. w Kaplicy
Królowej Misji

- w niedzielę: godz. 8.00
- w tygodniu: 6.30

   
Adoracja Najświętszego Sakramentu

- Pon.– Piątek godz. 7.30 – 17.00
- Sobota godz. 7.30 – 15.00
- Niedziela  godz. 11.00 – 17.00




 

Serwis osób niezalogowanych


Duchowość maryjna

2011-06-02 s. Anna Siudak FMM

 


 

 

Albert Wielki: „W niebie Maryja nieustannie rodzi swego Jedynego Syna, którego formuje w każdym człowieku, by mógł być uniesiony aż do tronu Boga.

       

Guerric d’Igny: Maryja mówi: „Moje małe dzieci każdego dnia rodzę na nowo, aż Chrystus zostanie uformowany w nich. Pragnę uformować swojego Jedynego Syna we wszystkich adoptowanych dzieciach poczętych przez Słowo Prawdy i zrodzone przez Niego każdego dnia poprzez pragnienie i łaskę, aż wszyscy staną się ludźmi doskonałymi.”

 

Pius X: „My wszyscy, którzy jesteśmy zjednoczeni z Chrystusem wyszliśmy z łona Maryi”

   

13 grudnia 1942 r  Pius XII poświęcił świat Niepokalanemu Sercu Maryi

     

Myśli z La vie mariale, Les Carnets Noirs du R. P. Gabriel Jacquier des F.F. de Saint-Vincent de Paul, wyd. Paryż 1953 r.  

       

    „Pragnę się zagłębić w sercu Maryi i w nim zapomnieć o sobie. To jest jedyna droga, by spotkać Jezusa i Trójcę Świętą. Przed rozpoczęciem każdej czynności pragnę zatrzymać się kilka chwil, by najpierw zanurzyć się łonie Maryi. Następnie zachowując jedność z Nią w spokoju kontynuować swoją czynność. W jedności z Maryją mam szukać duchowej równowagi w chwilach pokus, prób i przeciwności. Ofiarując doznawane cierpienia Maryi  przyczyniam się do wzrostu Jej królestwa. Jednocześnie znajduję pokój w Jej sercu i łonie. Łono Maryi oznacza Tę, która daje duchowe życie. Jest Ona „miejscem, atmosferą” w której Bóg udziela nam życia łaski, swojego życia, którym jest Chrystus w tajemnicy Wcielenia. To udzielanie życia z pokolenia na pokolenie poprzez Maryję, Nową Ewę, Matkę żyjących dokonuje się we współpracy z Chrystusem, by przekazywać ludziom życie nadprzyrodzone. Ta Boża i maryjna adopcja dokonała się dla nas w sakramencie chrztu.

              

     W sercu Maryi odnajdujemy Trójcę Świętą, gdyż Maryja jest najbardziej zjednoczona z Bogiem ze wszystkich ludzi. Zaufajmy Maryi. Ona nas kocha i wie czego potrzebujemy. Ona jest dobra i wszechmocna. Złóżmy w Niej nadzieję, by stać się  wielkimi świętymi. Powierzyć się całkowicie Maryi, to być duszą całkowicie oczyszczoną i oderwaną od wszystkiego.

       

Na czym według Autora ma się opierać nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi?

   

1. Wiara oświecona poprzez misję Maryi zjednoczonej ze swoim Synem, który począł się w Jej łonie, jest u podstawy naszego życia duchowego. Mamy wchodzić w bardzo czyste i płodne łono Maryi, by tam spotykać się z Bogiem i czerpać nasze nadprzyrodzone życie.

        

2. Nieustanne przyzywanie Ducha Świętego, który pozwala w sposób bardzo głęboki zrozumieć misję Maryi, bo to On sprawił, że poczęła Jezusa.

      

3. Całkowite i świadome oddanie się Niepokalanemu Sercu Maryi, które wypływa z naszego chrztu.

      

4. Nieustanna kontemplacja tajemnic Maryi połączonych z tajemnicami Jezusa, by stawała się naszym duchowym pokarmem. Temu służy odmawianie różańca.

   

5. Częste ofiarowanie się, zawierzenie Maryi siebie i swojego życia. Jestem cały Twój Maryjo!

        

6. Przez Maryję wspinamy się do Nieba, a Ona pełna dobroci zejdzie po nas w chwili śmierci, by zaprowadzić nas do Jezusa. Największą łaską obecnego czasu jest Maryja. Trzeba się zatracić i zniknąć w Jej sercu.

                

Tekst zeszytu. Tłumaczę kolejne myśli według podanej w zeszycie numeracji.

          

1. Wiecznym schronieniem Słowa jest łono Ojca. Stąd promieniuje, by się oddać stworzeniom. To samo promieniowanie pochodzi od Niego ukrytego i odosobnionego w łonie Maryi. To w Niej Ono zostało poczęte, rozwijało się. To pod Jej skrzydłami wzrastało w latach, łasce i mądrości. To za Jej interwencją objawiło swą chwałę. W jej obecności wydało się na ofiarę. Na Jej kolanach ustało bić Jego serce. To Jej przekazało radość Zmartwychwstania, Jej, która najlepiej zrozumiała chwałę jego Wniebowstąpienia. To Jej w końcu zesłało swojego Ducha.

      

2. Duchowa jedność z Maryją ma się dokonywać w całkowitym darze z siebie Jej matczynemu sercu. Ona oddała się mnie, a ja mam się oddać Jej, by mnie wprowadziła w Miłość.

       

3. Na początku dusza powinna zaangażować to, co jest w niej naturalne i ponad naturalne, by iść do Boga i poznawać Jego wolę. Osiąga się to poprzez zjednoczenie z tajemnicami różańca i naśladowanie Jezusa i Maryi oraz poprzez aktywną miłość, pobożność i zaangażowanie uczuciowe. Kiedy zaś dusza zostaje wprowadzona na drogę pasywną powinna zaprzestać wszelkiej osobistej aktywności i robić wysiłki, by unicestwiać się na wszelkie sposoby. W ten sposób może się ofiarować Bogu i Maryi, którzy przejmą panowanie nad jej życiem.

      

4. Nie jest to czas, by samemu jednoczyć się z tajemnicami różańca czy podejmować zaangażowania apostolskie. Maryja w swoim czasie przejmie inicjatywę nad wszystkim. Ona zacznie się coraz bardziej stawać życiem duszy, co zakłada, że dusza odrzuci swoje własne życie znosząc wszystkie wewnętrzne i zewnętrzne „cięcia” w absolutnej ciszy.

     

5. Doświadczając na początku przede wszystkim śmierci trzeba być cierpliwym i znosić oczyszczające działanie Miłości w Maryi. Bądźmy pewni naszej Matki! Ona dokona w nas „wlewania” Miłości na miarę naszego Jej oddania. Ona się nami posłuży, by oddawać cześć Bogu w Jego tajemnicach i użyje nas do dzieł apostolskich czy miłosierdzia. Oddajmy się Maryi z prostotą małych dzieci, by Jej zapewnić macierzyńskie szczęście, którym jest „wlewanie” w nas miłości Boga i dusz. Przebywajmy w Niej a Ogień skonsumuje w nas nasze słabości i wady na miarę naszego oddania się Jej.

     

6. Poprzez chrzest zostaliśmy zanurzeni w Maryi., którą symbolizuje woda. To w Niej jesteśmy pod uświęcającym działaniem Trzech Osób Boskich. To w Niej został uformowany Jezus i w ten sposób każda z Osób Trójcy Świętej. Tu na ziemi jesteśmy embrionami Chrystusa w Maryi, naszej Matce i tylko tam jesteśmy pod ojcowskim wpływem Boga.

       

7. Jeżeli zjednoczę się z Maryją to czy zapomnę o Bogu, Jezusie? Tylko na początku zjednoczenia z Maryją nie mamy świadomości naszego zjednoczenia z Trójcą Świętą w Maryi. Ale cóż to szkodzi? Nasze pierwsze małe akty wiary, nadziei i miłości składamy Bogu w zjednoczeniu z Maryją. To czego chce od nas Bóg, to pełnego prostoty poddania się Jego zbawczemu  planowi wobec nas. Zniknijmy więc w Maryi, bo w Niej będziemy pod boskim wpływem. Tworząc jedno z Maryją (jak embrion w łonie macierzyńskim) Jej działania, intencje i miłość stają się naszymi. I my znikając w ten sposób w Niej, w miejsce ofiarowania Bogu naszych małych aspiracji, jednoczymy się z tymi, które ma Maryja i które służą większej chwale naszego Ojca. Maryja wystarczy nam za wszystko, jak matka dla małego embriona. Bądźmy pewni naszej Matki. Nie liczmy na nasze działania zmierzające do zjednoczenia z Bogiem po trzykroć świętym. Zjednoczmy się z Maryją a to wystarczy. Wszystkie pragnienia, by zdać sobie sprawę w sposób świadomy z wszystkich sekretnych operacji Maryi w nas i z nami jest poszukiwaniem miłości własnej i brakiem zaufania do naszej Matki.

       

8. Trzeba się przyzwyczaić, by żyć w Maryi nieustannie powierzając się Jej całkowicie. Przy tym trzeba być przekonanym, że w porządku duchowym nie ma dystansu. Istnieje prawdziwa komunia między nami i Maryją. Wierzę w komunię świętych! Ona jest w nas duchowo obecna a my w Niej i to w Niej posiadamy Boga. Żyjmy więc przez wiarę w sercu Matki. Ona jest we mnie a ja w Niej. I przez to najbardziej intymne zjednoczenie, które dokonuje się między matką i dzieckiem w jej łonie, dokonuje się zjednoczenie duchowe z Maryją. Czy o tym myślimy? Jestem w sercu Maryi mojej Matki tak czułej i wszechmocnej. To tam miłość Boża mnie złożyła w dzień mojego chrztu a ja o tym nie myślę. To tam Bóg chce mi przekazywać swoje życie w obfitości. Pozwólmy się wchłonąć przez macierzyńską miłość Maryi, która nas nosi, podtrzymuje. Ona kocha każdego z nas z całego serca. To dla mnie wypowiedziała swoje Fiat, ofiarowała swojego Syna i ofiarowała się razem z Nim. To nade mną się nieustannie pochyla, to mnie obejmuje w swoim sercu jak małego Jezusa. Uwierzmy macierzyńskiej miłości Maryi! Jej całkowitej miłości do każdego z Jej dzieci. Ona mnie umiłowała i wydała się za mnie. Powinienem Ją kochać i ofiarować się Jej bez reszty.

   

9. By trwać w nieustannej łączności z Maryją trzeba zachować w naszej duszy miłujące i pełne wiary spojrzenie oraz prostą miłość do serca Maryi. Wejść w bardzo intymne relacje z Maryją to ciągle Jej powtarzać: jak jest nam dobrze w Niej, jaka jest piękna i jak bardzo czujemy się przez Nią kochani. Tej intymnej więzi nic nie może przerwać, gdyż to ma się stać dla nas jedyną i konieczną rzeczą. I to jest nasze prawdziwe życie. W tym stanie nie należy podejmować żadnych zewnętrznych działań, jedynie tylko wtedy, gdy jest to Jej wolą. W innym wypadku należy zostać w spokoju w Niej. Trzeba od sunąć od siebie bezlitośnie wszystko, co nie pozwala czy zakłóca  tę intymną relację z Maryją. Jeżeli przypomnimy sobie o jakiejś bliskiej osobie, o naszych troskach, sprawach, problemach należy je natychmiast złożyć w sercu Maryi, naszej Mamy. Należy to oddać w postawie małego dziecka, które pozbyło się ciężaru ofiarując go mamie, by więcej już  o nim nie myśleć. Ona sobie z tym poradzi bardziej niż my. W ten sposób zachowujemy czystość, która pozwala widzieć Boga. Należy umierać dla wszystkiego nawet dla najmniejszych gestów, które pociągają nas w sposób naturalny. Dusza, która jest cicha i pełna pokoju może zakosztować macierzyńskich, bliskich relacji z Maryją. By w nich trwać musi praktykować całkowite zapomnienie o sobie we wszystkim, nie koncentrować się na sobie, na swoim akcie miłości, nie szukać siebie w intymnej relacji z Maryją, ale zadowolić się wiarą i być pełną miłości. Jeżeli nachodzą nas inne myśli trzeba je natychmiast złożyć w sercu Maryi i tam pozostawić. Jest to boska samotność. Czujemy się jak dziecko ukryte i zagubione w łonie Maryi. Ona nas kocha z całego serca a my?. Kochajmy Ją zdążając tylko do najwyższej miłości Boga, całym duchem, używając naszych myśli, by Ją lepiej poznać i pokochać. Z całego naszego serca – pozwalając Jej zawładnąć całą naszą wolą poprzez Jej piękno i dobro. Z całej naszej duszy – żyjąc tylko dla Niej, a nie dla siebie, będąc gotowi poświęcić się dla Jej chwały nasz życie, nasze dobra, nasze szczęście. Z całych sił – kierując wszystkie nasze wysiłki, by śpiewać Jej chwałę, by pomóc  innym Ją poznać i pokochać oraz dostosować się do wszystkiego, czego Ona od nas chce w danej chwili nawet jeżeli nie wydaje się to dla nas znaczące. Dla miłości bowiem nie ma małych rzeczy. Pozostając do Jej dyspozycji trzeba iść za Jej natchnieniami i poleceniami Jej reprezentantów.

   

10. Pobożność na chwałę Maryi. Im  bardziej Jej królestwo zamieszka w duszach, tym bardziej Jezus będzie znany i kochany razem ze swoim Ojcem. Nasze serce powinno płonąć z pragnienia królestwa Maryi i być gotowe do współdziałania z Nią. Trzeba przypomnieć, że prawdziwa bliskość z Maryją jest podstawą prawdziwej pobożności. Im bardziej będziemy Ją jedynie kochać, tym bardziej Ona będzie w nas królować i tym bardziej będzie promieniować w Kościele. Ten kto kocha robi wszystko. Być do dyspozycji Maryi w zewnętrznej aktywności, iść za Jej natchnieniami i poleceniami, pamiętając jednocześnie, że śmierć samemu sobie jest źródłem triumfu Maryi. Pozostańmy ukryci i zagubieni w sercu Maryi. W nim zostaniemy oderwani od siebie samych, tam przyniesiemy dużo owoców na wzór św. Józefa, prawdziwego sługi Maryi. Jak to dobrze ofiarować się w ciszy z miłością, nieznani przez nikogo a znani tylko przez Nią. W tym jest tajemnica płodności duszy. I jeżeli Maryja chce nas umieścić na świeczniku, wtedy będą umarli sobie samym, możemy Nią promieniować, Nią samą a nie naszym „ja”. Żyć w bliskości z Maryją, z gorącym pragnieniem, by Ją kochać i widzieć Ją kochaną to budować Jej królestwo.

       

12, 13,14,15,16. Duchowe dziecięctwo polega na tym, by być z Maryją jak małe dzieci: prostoduszne, czyste, naiwnie szczere. Na posiadaniu miłosnego spojrzenia wiary, całkowitym zapomnieniu o sobie, nie zwracaniu uwagi na to, co mi się podoba a co nie, prostocie (żadnych komplikacji na maryjnej drodze), na pewności, że Maryja nas kocha bez względu na naszą nędzę i Ona najlepiej wie, czego nam potrzeba.

         

17. Odtwórzmy w nas zdanie się małych dzieci. Embrion jest zdany na swoją matkę. W taki sposób powinniśmy powierzyć się Maryi. Moja Matko oddaję się Twemu działaniu. Chcę zatracić się w Tobie, byś zrobiła ze mną co się Tobie podoba. We wszystkim chcę widzieć Twoją macierzyńską wolę: w przełożonych, w zachowywaniu reguły i w wydarzeniach. Tobie samej chcę się oddać z miłością. Zawsze mówić Fiat. Wiem, że Ty mnie kochasz i jestem pewien, że wszystkie chwile mojego życia są wypełnione Twoją miłością. Wszystko jest w nich dla mojego dobra. Zastanawiam się jak ułatwić Ci wolność posługiwania się mną? Chcę wszystko zaakceptować z miłością i oddać się Tobie jako całopalna ofiara. Pragnę Ci się oddać cały, byś mogła czynić wszystko dla mojego dobra. Zapomnę o swoich naturalnych bólach, by się radować Twoją miłością. Jestem pewny, że rozraduję Twoje serce, jeżeli zacznę poświęcać się. I jeżeli w przyszłości zechcesz bym się oddał na ofiarę całopalną, ofiaruję się na krzyżu, by rozszerzało się Twoje królestwo. Będę zachowywać moje serce pokornym wiedząc, że wszystkie wydarzenia mojego życia małe i wielkie są w Twoich rękach, jak również wszystkie ludzkie decyzje. Ty używasz swojej dominującej mocy więc czego mam się obawiać? Mama jest ze mną i Ona kieruje barką. Ujarzmij i podporządkuj dobra Matko moją zbuntowaną naturę bym był pełen pokoju i Tobie we wszystkim poddany, gdyż z Tobą wszystko będzie dobrze. Jakie to wspaniałe znać Twoją miłość i moc! W każdej sytuacji schronię się do Twojego serca, by zachować spokój. Wszystkie przeciwności, niepokoje, radości będą mnie jednoczyć z Tobą. Wykorzystam wszystkie drżenia mojej duszy, by coraz głębiej zanurzyć się w Tobie, by całkowicie odzyskać pokój, bo w Tobie już więcej nie cierpię. Pewnego dnia nieważne staną się wszystkie wydarzenia, gdy oddam się Twojej miłości. Nic się nie będzie już liczyć. Chcę się powierzyć Twemu prowadzeniu, być uważnym na Twoje tajemnicze natchnienia podczas modlitwy i Twoje działanie. Chcę je realizować w życiu zamiast własnych pragnień. Pragnę byś dysponowała mną według Twojej woli odnośnie mojej pracy i odpoczynku. Jestem jak małe dziecko, które oddaje się pieszczotom i pocałunkom swojej mamy. Pomóż mi, bym oddał się Tobie do tego stopnia, że nie uczynię sam z siebie żadnego gestu. Spraw bym to już nie ja żył, ale Ty Maryjo we mnie.”

         

Tu kończy się doktryna. Do niej nawiązują kolejne myśli od punktu 18. Oto kilka myśli dla orientacji: 20. Matka niczego nie oczekuje od małego dziecka. Nie musimy jej przynosić naszych zasług, dobrych czynów, poniesionych ofiar czy czynić coś dla Niej. Mamy do Niej przychodzić, by się Jej powierzyć i żyć w Jej sercu bez zajmowania się naszą nędzą. To Ona nas przewinie, wykąpie, oczyści. Na tym polega żywa wiara.

     

21. Żyć chwilą obecną, bez trosk i przyjąć ja taką, jaką przygotowała dla nas Maryja. Małe dzieci nie myślą  o przyszłości nawet tej najbliższej. One zdają się we wszystkim na mamę.

 

22. Mama mnie kocha i to wystarczy.

   

23. Nie jesteśmy na ziemi, by coś robić, ale by kochać.

   

27. Każdy kocha Boga według swoich sił a jego słabości nie przeszkadzają mu w tym.

   

28. Trzeba się zanurzyć w Maryi, Matce Pięknej Miłości, aby coraz bardziej być napełnionym miłością.

   

31. Żyć i modlić się jedynie w tym celu, by Miłość zwyciężyła w nas i w innych.

   

32. Jestem nędzny, słaby, mały, bezsilny, ale mam wszechmocną Matkę, która mnie bardzo kocha. Razem możemy realizować wielkie rzeczy w porządku miłości.

       

39. By żyć w Maryi trzeba umierać naszemu życiu naturalnemu: odrzucać naturalne odruchy oraz zatrzymać się przed każdą czynnością i pogrążyć się w Maryi. By to robić trzeba pokochać Maryję z całą prostotą i pasją.

     

Od numeru  50  do końca Autor wykłada doktrynę św. Jana od Krzyża, która jest pomocna, by żyć w sercu Maryi. Chodzi o oderwanie poprzez przejście wszystkich nocy czynnych i biernych zmysłów oraz ducha, rozwój cnót teologalnych i innych oraz życia modlitwy.

       

La vie mariale, Les Carnets Noirs du R. P. Gabriel Jacquier des F.F. de Saint-Vincent de Paul, wyd. Paryż 1953 r.

     

 

 

 

 

Wstecz Odsłon: 6844   

 

Twoim zdaniem


 
Dodaj komentarz
 




 
000125121
 

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA Franciszkanki Misjonarki Maryi
Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej
Warszawa, ul. Racławicka 14, 02-601 Warszawa,   tel. 22 8453021,  www.fmm.opoka.org.plsiostry.fmm@gmail.com
Konto bankowe: Bank PKO S.A. 32 1240 1037 1111 0000 0691 6886
Administrator: Mirosław Kuduk

Mirosław Kuduk © 2010

Profesjonalny Hosting