Languages:                   

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA

Franciszkanki Misjonarki Maryi

Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej

Bosna i Hercegovina Deutschland Ősterreich Magyarország
Polska Россия Slovenija Україна

Kampania przeciwko handlowi ludźmi - film

Minęło już trochę czasu od Kampanii, ale... oby trwała nasza pamięć serca i nie gasł  zapał, by BYĆ z wszystkimi ofiarami handlu ludźmi. S ...

Listy i świadectwa

Zobacz inne
 

Zobacz również

Ankieta


Czy uczestniczyliście w zorganizowanych rekolekcjach?


Nie
Tak


Głosuj     Wyniki     Inne pytania
 

Polecamy


 

         

Warszawa

Msze św. w Kaplicy
Królowej Misji

- w niedzielę: godz. 8.00
- w tygodniu: 6.30

   
Adoracja Najświętszego Sakramentu

- Pon.– Piątek godz. 7.30 – 17.00
- Sobota godz. 7.30 – 15.00
- Niedziela  godz. 11.00 – 17.00




 

Serwis osób niezalogowanych


Piękno człowieczeństwa

2011-10-11 s. Bożena Bednarczyk

 


 

 

    Drogie Siostry, pozdrawiam z ziemi brazylijskiej. Mija juz pół roku, odkąd przekroczyłam granice tego kraju... wydaje się tak krótko, a tyle się wydarzyło...

Być może nowość wszystkiego – począwszy od języka, poprzez kulturę, klimat, przyrodę, aż po różnice mentalności - sprawiła, że ten stosunkowo krótki czas był tak intensywny, wypełniony mnogością wrażeń, zachwytów, pierwszych spotkań, ale też małych kryzysów...

                 

    Każda z nas wiele razy doświadczała dzielenia naszych sióstr, czy innych misjonarzy, którzy żyją misją Jezusa w innym kraju. I ja chłonęłam całą sobą każde słowo, które potęgowało pragnienie doświadczenia “podobnego”... i teraz, to co było tak odlegle, “rysowane” słowem przez innych, stało się moją rzeczywistością... stało się ciałem.

Misje rozpoczęłam od słowa: UFAM!

    Wszystko zaczęło się już na lotnisku w Warszawie. Samolot wystartował z godzinnym opóźnieniem z powodu złej pogody w Paryżu... a więc przez całą drogę drżałam, czy zdążę na samolot do Brazylii - również godzina jednej różnicy, która w zasadzie już nie istniała... Samolot trochę nadgonił, tak że miałam 20 min. na pokonanie nieznanej trasy do odprawy.... biegłam i biegłam... i w pewnym momencie stwierdziłam, że nie dam rady... moje nogi odmawiały posłuszeństwa... ale dobiegłam na 10 min przed odlotem i jeszcze odprawa... i kolejne minuty czekania, i w końcu drzwi odprawy.... ekipa samolotu przywitała mnie –“ ale szczęście!”...

... ale ta RADOŚĆ DOSKONAŁA się nie skończyła, gdyż w Brazylii okazało się, że nie ma mojej walizki... niestety ona nie była taka szybka i zdeterminowana jak ja.

Bóg jest wielki i JEST! Ufność, która dochodziła do serca (przecież to niemożliwe, żebym nie zdążyła) zwyciężyła zwątpienie i jeszcze raz potwierdziła swoją moc... Tak rozpoczęła się moja misja w Brazylii - na umocnieniu zaufania, że ON JEST.

               

A teraz kilka słów o pięknie Brazylii, ale o tym pięknie, które się kryje w człowieku, które jest złożone w Brazylijczykach. Przyroda brazylijska jest cudowna, ale o wiele piękniejsza jest natura człowieka zakochanego w Bogu.

           

Przez pierwsze cztery miesiące byłam we wspólnocie w São Paulo. I właśnie tam doświadczyłam spotkania z takimi ludźmi. W naszej parafii jest grupa wolontariuszy - AMOGOS DO SOPÃO - którzy co sobotę przygotowują ciepły posiłek dla tych, którzy mieszkają na ulicy. Jedna ekipa przygotowuje od 13.00 do 18.00 jedzenie, a druga ekipa od 18.00 rozwozi ten posiłek.

Wolontariusze to ludzie różnego wieku, starsi i młodzi, a nawet całe rodziny.  Nie szczędzą swego czasu, aby choć trochę ulżyć cierpieniu tych, którzy naprawdę nie mają nic: kawałek kartonu za posłanie, kawałek koca do okrycia, a zima w Brazylii jest naprawdę zimna! Dzieci prawie nagie, bez obuwia, bawiące się w błocie, maluchy tylko w pieluszce na gołej ziemi... Ale ci ludzie są piękni! Ich bogactwem jest pogoda ducha, uśmiech, a nade wszystko zadziwiająca WDZIĘCZNOŚĆ... i ciągle można usłyszeć wypływające z ich ust błogosławieństwo: “ Que Dues você abençoe” – „Niech Bóg cię błogosławi” .

    W przeciągu tego czasu, w São Paulo, co sobotę doświadczałam spotkania z wolontariuszami, przyglądałam się ich pięknu i uczyłam, jak kochać, jak pomagać, jak być człowiekiem dla innych.

    Ale miałam też to szczęście spotykania się z naszymi przyjaciółmi z ulicy. I zawsze do domu wracałam z plecakiem pełnym błogosławieństwa. On nauczyli mnie wiele... mając nie wiele, dawali wszystko ! Jedna refleksja po spotkaniu z nimi:  Było już prawie przed północą... a my mieliśmy jeszcze 15 posiłków.... więc jeździliśmy w poszukiwaniu mieszkańców ulicy. W końcu napotkaliśmy grupę młodych mężczyzn, którzy już spali. Zbudziliśmy ich i wręczyliśmy gorący posiłek....na pewno nie spodziewali się, może im się śniło zjeść coś ciepłego... może jedyny  posiłek  tego dnia...?

Myślałam sobie: A tu my, jak „anioły” z ciepłym jedzonkiem.... - to nazywa się przypisywanie wszystkiego sobie...hmm...  i mówię do jednego - może 20 – 25-latka : “Ale macie  szczęście!”  - A on mi na to: “To nie szczęście, to błogosławieństwo Boga, to Jego troska”. Szczęście w moim mniemaniu to my - z gorącym posiłkiem,  dla nich to TROSKA BOGA!

               

SZCZĘŚCIE = BŁOGOSŁAWIEŃSTWO BOGA - czyż nie piękna definicja  szczęścia!

           

A teraz jestem w nowej wspólnocie - Taubaté, gdzie w większości przebywają starsze siostry. Tutaj pomagam przy projekcie dla strasznych osób, których w Brazylii jest coraz więcej. Wiele z nich jest opuszczonych przez rodzinę i żyją w skrajnym ubóstwie. U nas mają oni możliwość spotkań, rehabilitacji, nauki gry na gitarze i posługiwania się komputerem, a nade wszystko mają przestrzeń bycia ze sobą. Raz w miesiącu jeździmy do ich domu, aby się spotkać na wspólnej modlitwie. Oczywiście jest to dobra okazja, by poznać bardziej ich i ich rodziny. Trudno opisać, jak mogą mieszkać ludzie.... powiem tylko, że jest to najuboższa dzielnica w naszym mieście... ale znowu doświadczenie PIĘKNA OSOBY...ubóstwo materialne nie przeszkadza w ukazaniu bogactwa człowieczeństwa!

                   

Kochane Siostry, Brazylia to piękny kraj. Zawsze słyszałam, że to kontynent kontrastów... teraz sama tego doświadczam. Obok tych, co mają wszystko, a może i nadmiar, żyją ci, którzy nie mają nic...NIC... ale mają Piękno... piękno dziecka Bożego!!!

                           

s. Ilona Pszczółkowska, fmm

Brazylia

 

 

 

 

Wstecz Odsłon: 7178   

 

Twoim zdaniem


 
Dodaj komentarz
 




 
000125142
 

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA Franciszkanki Misjonarki Maryi
Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej
Warszawa, ul. Racławicka 14, 02-601 Warszawa,   tel. 22 8453021,  www.fmm.opoka.org.plsiostry.fmm@gmail.com
Konto bankowe: Bank PKO S.A. 32 1240 1037 1111 0000 0691 6886
Administrator: Mirosław Kuduk

Mirosław Kuduk © 2010

Profesjonalny Hosting