Languages:                   

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA

Franciszkanki Misjonarki Maryi

Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej

Bosna i Hercegovina Deutschland Ősterreich Magyarország
Polska Россия Slovenija Україна

Bóg jest wiecznie młody

Maria od Męki Pańskiej mówi nam, że pod koniec życia uzyskujemy głęboki pokój i trudne do wypowiedzenie zjednoczenie z Jezusem, który jest dl ...

Listy i świadectwa

Zobacz inne
 

Zobacz również

Ankieta


Czy uczestniczyliście w zorganizowanych rekolekcjach?


Nie
Tak


Głosuj     Wyniki     Inne pytania
 

Polecamy


 

         

Warszawa

Msze św. w Kaplicy
Królowej Misji

- w niedzielę: godz. 8.00
- w tygodniu: 6.30

   
Adoracja Najświętszego Sakramentu

- Pon.– Piątek godz. 7.30 – 17.00
- Sobota godz. 7.30 – 15.00
- Niedziela  godz. 11.00 – 17.00




 

Serwis osób niezalogowanych


Nasze milusińskie ze szkolnego podwórka

2013-06-14 s. Bożena Bednarczyk FMM

 

         

 

    Któregoś niedzielnego popołudnia siedziałam sobie spokojnie na ławce otoczona gromadką dzieciaków i razem podziwialiśmy występy młodszych artystów z naszej szkoły. W czasie przerwy dzieciom nie zamykały się buzie, aby «obmówić» każdy występ.

    Jedna dziewczynka z sąsiedniej szkoły była bardziej zainteresowana moją osobą jako siostry zakonnej niż występem. Widziałam kątem oka jak mi się przygląda od stóp do głowy. Patrzyła na mój zakonny krzyż i obrączkę. Czułam, że chce o coś zapytać, więc ośmieliłam ją uśmiechem. Zaczęła opowiadać o sobie, o swojej mamie, o tacie, który odszedł, o drugim, który zamieszkał z nimi, o małej siostrze, która się niedawno urodziła, o innej, która gdzieś tam mieszka z pierwszym tatą, etc. Słuchałam uważnie chociaż przy końcu i tak pogubiłam wątek w tej rodzinnej zawiłości.

    A potem mnie zapytała: «A ty ile masz dzieci?» Sądziłam, że chodzi jej o te z obecnej szkoły, w której pracuję więc odpowiedziałam z dumą, że 800. I w tym momencie myślałam, że jej oczy wyjdą z orbit. Z tymi szerokimi oczami, otwartą buzią, z ogromnym zdziwieniem zdołała wyszeptać: „I to wszystko zmieściło się w twoim brzuchu?”

    I w tym momencie to ja zrobiłam wielkie oczy! Patrzyłyśmy na siebie wzajemnie: ona mała ze swoim zdziwieniem, ja duża z narastającym rozbawieniem, bo takiej reakcji nie oczekiwałam. Zaczęłam jej tłumaczyć, że ja jako siostra zakonna nie mam własnych dzieci, ale ci wszyscy uczniowie w szkole to moje dzieci. Pomyślała chwilę i odrzekła z przekonaniem: ”No tak, to prawda, to twoje dzieci, bo ty z nimi tu jesteś”. I dodała:” Chciałabym się tu uczyć.”

               

Cóż, w sercu już ją przyjęłam do naszej szkoły… Uśmiechnęła się do mnie wdzięcznie i pozostała ze mną do końca spektaklu.

               

Panie dziękuję ci za te wszystkie dzieci, które mi dałeś…

                   

    Na Madagaskarze białego obcokrajowca określa  się mianem «vazaha» (czytaj: waza). Jest to bardzo popularne na całej wyspie i niejeden turysta był zaskoczony i niekiedy poirytowany, kiedy duzi i mali krzyczeli za nim «vazaha» - «biały».

Kiedy zaczęłam moją pracę w szkole, dzieci mówiły do mnie «masera vazaha» czyli „siostra obcokrajowiec, biała”. Na pierwszym spotkaniu z rodzicami postanowiłam dotknąć tego tematu. Mówię im, że tak jak każdy z nich, ja też mam swoje imię (tutaj nazywają mnie Sława: po malgasku pisze się Soava) i bardzo proszę, aby nauczyli swoje dzieci zwracać się do mnie po imieniu.

    Lekcja została wysłuchana, wyuczona na pamięć i wprowadzona w życie. Mogłam powiedzieć, że rodzice zdali egzamin na 6! Niektóre dzieci przy każdym powitaniu przypominały mi jakie mam imię! Małe przedszkolaki nie od zaraz zapamiętały, jak mam na imię, ale wiedziały, że nie trzeba mówić «siostra vazaha».

Mały 3-latek, Heritiana, chciał opowiedzieć mamie, że w przedszkolu dostali ode mnie ciastka. Tyle, że zapomniał, jakie to miało być moje imię! I mówi do mamy: «no wiesz, to od tej dużej siostry co ma białe nogi!» On też zdał egzamin! Mały Koko, nasz przedszkolak, który mając 5 lat wygwizduje przepiękne melodie, jest ulubieńcem wszystkich. A jak potrafi szantażować!

Jednego razu pytam go co słychać (według stałego zwyczaju malgaskiego), a on na to: „jak mi dasz cukierka, to ci powiem”.

W jedną z niedziel poszedł z rodzicami do kościoła. Nagle zatrzymał się w drzwiach i powiedział, że dalej nie pójdzie, bo siostry Sławy (czyli mnie) tu nie ma. Rodzice mu tłumaczą, że ja będę się modlić w innym kościele. A Koko na to: “ale ja tego nie widzę!”

               

„Nie trzeba ogni wielkich, które zapala świat, wystarczy płomyk w jednych oczach i będzie warto żyć, i w ogień iść i trwać”.

         

Z pozdrowieniem od wszystkich naszych milusińskich.

s. Władysława Piróg fmm z Madagaskaru

Ambohidratrimo, czerwiec 2013

 

 

 

 

Wstecz Odsłon: 4638   

 

Twoim zdaniem


 
Dodaj komentarz
 




 
000126597
 

MIĘDZYNARODOWA RODZINA ZAKONNA Franciszkanki Misjonarki Maryi
Prowincja Europy Środkowo - Wschodniej
Warszawa, ul. Racławicka 14, 02-601 Warszawa,   tel. 22 8453021,  www.fmm.opoka.org.plsiostry.fmm@gmail.com
Konto bankowe: Bank PKO S.A. 32 1240 1037 1111 0000 0691 6886
Administrator: Mirosław Kuduk

Mirosław Kuduk © 2010

Profesjonalny Hosting