W serwisie

Aktualności

Archiwum

Czytelnia

Dom Rekolekcyjny

Galeria zdjęć

Księga gości

Logowanie

Napisz do nas

Polecane strony

Rekolekcje

Zgłoszenia na spotkania

Zgromadzenie


 

Warto przeczytać

 

Dom Rekolekcyjny
Wygląd Domu Rekolekcyjnego
 

Zobacz więcej  

 

SONDA

Czy poszukujesz na tej stronie informacji o Domu Rekolekcyjnym?


Nie
Nie, jestem tu przypadkowo
Nie, szukam informacji o Zgromadzeniu
Tak


Głosuj     Wyniki     Inne pytania


Dane kontaktowe

Dom Rekolekcyjny Sióstr FMM
 

Łabunie, ul. Parkowa 33

22-437 Łabunie

pow. zamojski, woj. lubelskie
 

tel. 084-611-30-52

Email: labuniedomrekolekcyjny@gmail.com

www.fmmlabunie.pl
 

ADMINISTRATOR SERWISU

Mirosław Kuduk

Email: mkuduk@interia.pl

 

 

 
  Szukaj w serwisie    

 

Tęsknię za Tobą, Panie...

Galeria zdjęć

Data publikacji: 2013-12-09

Opublikował: Sylwia Stelmach

 

 

 

      Spadł śnieg, wiał silny wiatr, na drodze "szklanka"...
czyli pogoda wprost nie zachęcająca, by wyjść z domu i wybierać się gdziekolwiek.
Ale... 6 grudnia 2013 roku okazało się, że znaleźli się odważni i ponad 70 gimnazjalistów przyjechało do Łabuń, aby przeżyć swoje adwentowe rekolekcje, by spotkać się z Bogiem i z drugim człowiekiem.

Głównym punktem piątkowego wieczoru była oczywiście wyczekiwana przez młodzież spowiedź
 i Adoracja Najświętszego Sakramentu
, podczas której trwaliśmy na modlitwie za siebie nawzajem. Był to czas spotkania się tęsknoty człowieka z tęsknotą samego Boga, który pragnął obdarzyć nas swoją miłością i miłosierdziem.

Mogliśmy się też przekonać czym jest światło, jak bardzo go potrzebujemy. Było ślisko i wiał zbyt silny wiatr by procesja odbyła się na dworze, ale stojąc w ciemnych korytarzach też zatęskniliśmy za światłem. Szliśmy powoli, ostrożnie, trochę odczuliśmy co czuje człowiek niewidomy i dlaczego tak usilnie woła o pomoc, jak niewidomi z Ewangelii, którą za chwilę mieliśmy usłyszeć. Z czasem otrzymaliśmy światło, a przynajmniej część z nas, lecz potem już jedni od drugich (czym jest wspólnota:) !!!) zapaliliśmy nasze świece i zebrani wokół ołtarza mogliśmy zobaczyć nasze twarze... Było to jednak słabe światło świec i gdy usłyszeliśmy słowa czytania zajaśniały wszystkie światła, a nasze zgasiliśmy, bo Słowo Boże jest największym Światłem, o czym mogliśmy usłyszeć jeszcze w homilii.

Ksiądz rekolekcjonista - o. Henryk Ślusarczyk, Misjonarz Słowa Bożego (werbista), przybliżył nam temat wcielenia, zaufania i radości. Poprzez życiowe historie, pytania skłaniające do myślenia mogliśmy wejść w głębię tych zagadnień, odkryć ich prostotę i możliwość wypełnienia w naszym życiu... choć to nie łatwe, mimo, że wydaje się takie proste, a niekiedy banalne. Wystarczy kilka przykładów:
Tęsknimy za głębokimi relacjami z drugim człowiekiem, a co robimy? - zamiast spotykać się w "realu", wolimy świat wirtualny, a gdy już dochodzi choć tutaj do spotkania, czy często nie jest tak, że ignorujemy drugą osobę rozmawiając z nią przez telefon czy pisząc do niej sms-y, a przy tym robiąc wiele innych rzeczy?
 Dajemy się wciągać w wir świata i nie dostrzegamy już tego co mamy. Kiedy ostatnio podziękowaliśmy Panu Bogu za oczy, uszy, za ręce, nogi itd., a przecież nie wszyscy chodzą, słyszą... a my jeszcze tak. Czy dostrzegamy drugiego człowieka? ... czasem ktoś czeka na zwykłe "Dzień dobry" i uśmiech... ale czy my "pędząc" przez świat dostrzegamy to? Czy chcemy mieć dla "drugiego" czas?
I sprawa Wcielenia Jezusa. On "nie przebierał" w ciałach, nie wybierał, które jest lepsze dla Niego - Boga, przyjął ciało zwykłego człowieka tamtych czasów, mężczyzny z Izraela. A my, czy my akceptujemy nasze ciało, takie jakie jest? Czy ciągle tyko patrzymy na to co zewnętrzne, w dodatku porównując się z innymi i "dołując" się tym jacy jesteśmy i tym co robimy. A Bóg przyjmuje, akceptuje, nie osądza... w porównaniu z nami:(

Szczególnym czasem zawiązywania więzi przyjaźni między sobą był sobotni czas wspólnej zabawy.Twórczość okazała się w pełni. Zabaw było dużo, a śmiechu i radości ze wspólnego bycia jeszcze więcej.

Natomiast w niedzielę, s. Barbara Haraś, misjonarka z Libii podzieliła się swoim doświadczeniem misji w tym kraju. Mogliśmy usłyszeć też jak wraz z siostrami i mieszkańcami kraju przeżyła czas wojny domowej. Zdjęcia z czołgiem zrobiły na nas niemałe wrażenie. Chyba dopiero w takich momentach bardziej doceniamy czym jest pokój.

Tak przeżywaliśmy ten czas...

                               A w marcu może i Ty dołączysz do nas? Zapraszamy:)
 
                                                                             Siostry Franciszkanki Misjonarki Maryi



 

WsteczOdsłon: 14867   

 

Twoim zdaniem


Brak komentarzy


Dodaj komentarz


| Aktualności | Czytelnia | Dom Rekolekcyjny | Galeria zdjęć | Najnowsze publikacje | Napisz do nas | Polecane strony | Zgromadzenie |

 

Mirosław Kuduk © 2009

Profesjonalny Hosting

 

000132394