W serwisie

Aktualności

Archiwum

Czytelnia

Dom Rekolekcyjny

Galeria zdjęć

Księga gości

Logowanie

Napisz do nas

Polecane strony

Rekolekcje

Zgłoszenia na spotkania

Zgromadzenie


 

Warto przeczytać

 

Rekolekcje wielkopostne dla młodzieży!
Sam zobacz co się tam wydarzyło.
 

Zobacz więcej  

 

SONDA

Czy poszukujesz na tej stronie informacji o Domu Rekolekcyjnym?


Nie
Nie, jestem tu przypadkowo
Nie, szukam informacji o Zgromadzeniu
Tak


Głosuj     Wyniki     Inne pytania


Dane kontaktowe

Dom Rekolekcyjny Sióstr FMM
 

Łabunie, ul. Parkowa 33

22-437 Łabunie

pow. zamojski, woj. lubelskie
 

tel. 084-611-30-52

Email: labuniedomrekolekcyjny@gmail.com

www.fmmlabunie.pl
 

ADMINISTRATOR SERWISU

Mirosław Kuduk

Email: mkuduk@interia.pl

 

 

 
  Szukaj w serwisie    

 

A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga ...

Czytelnia

Data publikacji: 2009-10-19

Opublikował: s. Anna Siudak fmm

 


   

 

 

     Stanisław Starowieyski urodził się 11 maja 1895 r. w Ustrobnie na trasie z Krosna do Rzeszowa. Jego ojciec również Stanisław był doktorem prawa i wybitnym intelektualistą, rozczytującym się w dziełach klasyków w oryginałach greckich i łacińskich. Był  posłem sejmu galicyjskiego, a następnie parlamentu austriackiego i redaktorem lwowskiego czasopisma „Ruch katolicki”.

                                                                                                                                                           

    Jego matka Amelia z Łubieńskich stworzyła Sodalicję  Mariańską Pań z Ziemi Sanockiej oraz wydawała czasopisma „Niewiasta katolicka” i „Gwiazdka”. Organizowała spotkania i rekolekcje dla kobiet. Stanisław i jego pięcioro rodzeństwa wzrastali więc w domu, gdzie panowała atmosfera zaangażowanego chrześcijaństwa. Przy dworze była niewielka kaplica, w której odbywała się niedzielna Msza św. oraz nabożeństwa majowe, czerwcowe i różańcowe także dla ludzi ze wsi. Wiara w domu Stanisława była ściśle związana z codziennym życiem : wspólny pacierz, Msza św. niedzielna, nabożeństwa, wspólna lektura, praca społeczna i pomoc ludziom.

                                                                                                                                                       

      Stanisław początkowe nauki pobierał w domu, a potem posłano go do szkoły Jezuitów w Chyrowie. Tam  rozwinęła się i ukształtowała jego głęboka religijność zbudowana na fundamencie atmosfery rodzinnego domu. Szkoła ta kształciła całe zastępy polskiej inteligencji katolickiej, wielu wybitnych działaczy katolickich oraz uczciwych katolików doskonale przygotowanych do życia. Poziom nauki w szkole był bardzo wysoki, podobnie jak i wymagań moralno-religijnych. Tam też  wstąpił Stanisław do Sodalicji Mariańskiej, świetnej szkoły charakterów, która kształtowała jego pobożność maryjną, charakter i cywilną odwagę. W 1914 r. Stanisław zdał maturę i zapisał się na wydział prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim.

                                                                                                                                                         

     Studiów nie ukończył, gdyż przeszkodziła mu wojna, a potem małżeństwo. W 1914 r został zmobilizowany do wojska. Po wojnie jako oficer w stopniu podporucznika współpracował w organizowaniu wojska polskiego. Brał udział w walkach o Lwów i Przemyśl, a potem w wyprawie kijowskiej. Otrzymał od gen. Wł. Sikorskiego order Virtuti militari V klasy oraz krzyż walecznych. Z wojska wyszedł w stopniu kapitana. Po powrocie do domu zaręczył się z Marią Szeptycką, z którą zawarł ślub 24 sierpia 1921 r. w Łabuniach. Pożegnał się ostatecznie z prawem i skończył kurs rolniczy z odpowiednią praktyką.

                                                                                                                                                         

    Młodzi małżonkowie zamieszkali w dobrach w Łaszczowie. Stanisław szybko doprowadził do rozkwitu majątek zdewastowany przez działania wojenne. Nigdy nie odbudował zniszczonego przez Rosjan w 1915r. pałacu uznawszy, że trzeba wydawać pieniądze na ważniejsze sprawy wobec ogromu biedy panującej w kraju. Na mieszkanie stopniowo adoptowano długą oficynę, w której znalazło się również miejsce dla służby. W tym domu przyszło na świat ich sześcioro dzieci: Ignacy, Aleksander (zginął w Powstaniu Warszawskim jako podchorąży AK), Maria ( była sanitariuszką w tym samym oddziale AK), Stanisław i Andrzej (jako harcerze Szarych Szeregów brali także udział w Powstaniu Warszawskim) oraz Elżbieta.

                                                                                                                                                           

     Atmosfera domu była katolicka. Rodzina zbierała się razem ze służbą na wspólnej modlitwie. Pan Stanisław wraz z żoną codziennie uczestniczyli we Mszy św. w kościele parafialnym. Dla służby domowej i pracowników majątku urządzali specjalne rekolekcje. Dzieci otaczali miłością, ale jednocześnie wymagali dyscypliny, solidności, punktualności i szacunku dla służby. Dla synów wybrali szkołę w Chyrowie. Mimo zamożności życie domu było bardzo proste, prawie spartańskie: czarny chleb, proste pokarmy i ubranie. Dzieci pana Stanisława nie miały przywilejów. Razem z dziećmi ze wsi przystępowały do I Komunii, razem sypały kwiatki, nosiły feretrony.

                                                                                                                                                             

     Dom mimo spartańskich wymagań był ciepły i kojarzył się wszystkim ze wspólnym czytaniem książek, słuchaniem opowiadań rodziców, z Bożym Narodzeniem, kiedy to pan Stanisław zasiadał do fortepianu i akompaniował śpiewowi kolęd całej rodziny. Ta atmosfera emanowała na zewnątrz i dom był zawsze pełen gości, z których jedni przychodzili po rady i pomoc, a inni tak po prostu w odwiedziny. Majątek pana Stanisława dawał utrzymanie nie tylko dla rodziny, ale również dziesiątkom pracowników i ich rodzinom.

                                                                                                                                                           

      W każdy piątek pan Stanisław wraz z proboszczem odwiedzał potrzebujących w parafii i przyjmował ich we dworze udzielając odpowiedniej pomocy sprawdzając jednak później, czy ta pomoc została właściwie użyta. Szczególnie hojnie obdarzał biednych w czasie świąt. Wielu biednym dzieciom finansował naukę. Pomagał wszystkim tj. Polakom katolikom i greko-katolikom, Ukraińcom greko-katolikom i prawosławnym oraz Żydom. We dworze istniała kuchnia, która w czasach kryzysu wydawała kilkadziesiąt obiadów. Dofinansowywał również prowadzony przez siostry w Łaszczowie dom dla upadłych dziewcząt i starał się  o pracę dla tych , które ten dom opuszczały.

                                                                                                                                                           

      Będąc od czasów szkolnych Sodalis Marianus włączył się w pracę Sodalicji Lubelskiej, a następnie założył jej koło w Łabuniach. Ziemian gromadził na rekolekcjach w Łaszczowie i tu również obywały się rekolekcje dla nauczycieli. W ramach  Akcji Katolickiej zakładał Koła Inteligencji Katolickiej i organizował ich zjazdy na KUL-u. Od 1930 r. zaczął tworzyć koła Stowarzyszenia Młodzieży Katolickiej oraz Kół Charytatywnych. Celem jego poczynań była praca organiczna, formowanie człowieka wszystkich stanów bez różnicy: ziemiaństwa, inteligencji, chłopów i robotników. Tę bogatą działalność Stanisława Starowieyskiego przerwał wybuch drugiej wojny światowej.

                                                                                                                                                           

     Do Łaszczowa najpierw wkroczyli Niemcy, potem Rosjanie i potem znów Niemcy. Gestapo aresztowało go 19 czerwca 1940 r. Najpierw przewieziono go do Rotundy zamojskiej, potem do Zamku Lubelskiego, do obozu  w Sachsenhausen, a ostatecznie do Dachau. Tam sytuacja jego była bardzo ciężka. Jako ziemianin i działacz katolicki był poddany szczególnym prześladowaniom. Kazano mu czyścić obozowe ubikacje.

                                                                                                                                                         

     W obozie bardzo aktywnie apostołował, roznosił Komunię św., przygotował do przyjęcia sakramentów wojującego ateistę Adama Sarbinowskiego. Ciężka praca i głód doprowadziły go do kompletnego wycieńczenia. Zamiast przyjęcia do szpitala, został zakatowany przez Revirkapo Heidena. Zmarł w nocy w Wielką Sobotę  13 kwietnia 1941 r., by razem z Panem świętować Zmartwychwstanie.

                                                                                                                                                     

      Swoim życiem przygotował się do sięgnięcia po palmę męczeństwa. Jan Paweł II beatyfikował go 13 czerwca 1999 r. Jego grób znajduje się na cmentarzu sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi w Łabuniach. (Biografię Stanisława Starowieyskiego pt. „Sprawiedliwy z wiary żyje” ks. M. Starowieyskiego można nabyć u sióstr FMM w Łabuniach)

 

WsteczOdsłon: 29188   

 

Twoim zdaniem


Brak komentarzy


Dodaj komentarz


| Aktualności | Czytelnia | Dom Rekolekcyjny | Galeria zdjęć | Najnowsze publikacje | Napisz do nas | Polecane strony | Zgromadzenie |

 

Mirosław Kuduk © 2009

 

000128118